Lekarze rodzinni nie dostaną podwyżek
Lekarze rodzinni nie dostaną więcej pieniędzy na leczenie pacjentów. Nie przekreśla to jednak szans na zawarcie przez nich kontraktów z NFZ. Decyzja o tym ma zapaść dziś.
Lekarze skupieni w Porozumieniu Zielonogórskim (PZ) nie wycofują się z postulatu wzrostu nakładów NFZ na podstawową opiekę zdrowotną. Wydaje się jednak, że po wczorajszym spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem i zapewnieniu, że do rozmów o podwyżkach powrócą wiosną 2011 roku, ich determinacja, żeby nie podpisywać kontraktów z NFZ osłabła.
- Wciąż rozmawiamy z resortem zdrowia i funduszem o zmniejszeniu zakresu naszych obowiązków, jeżeli chodzi o informacje przekazywane do NFZ o udzielanych świadczeniach. Chcemy również uściślenia przepisów dotyczących czasu pracy lekarzy POZ - mówi Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Dodaje jednak, że ostateczna decyzja o tym, że lekarze rodzinni nie podpiszą kontraktów z NFZ na 2011 rok i w związku z tym ich gabinety będą zamknięte od 3 stycznia, zależy od stanowiska prezydium PZ.
- Planuje zwołać je na środę, bo takich decyzji nie mogą podejmować wyłącznie negocjatorzy - dodaje Jacek Krajewski.
Jeżeli okazałoby się, że lekarze rodzinni nie podpiszą umów z funduszem, to ich pacjentów mają przejąć izby przyjęć oraz pediatrzy i interniści. Taki scenariusz może jednak nie sprawdzić się w praktyce, bo już teraz są tam długie kolejki. A dodatkowi pacjenci mogą całkowicie sparaliżować działanie tych świadczeniodawców.
dominika.sikora@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu