Pustka w kasie NFZ
Kryzys nie ominął NFZ. Szpitale, przychodnie i właścicieli gabinetów lekarskich czeka w przyszłym roku zaciskanie pasa.
Świadczeniodacy nie mogą liczyć na to, że w 2011 roku NFZ będzie hojniej dzielił pieniądze. To efekt niższych wpływów z KRUS i ZUS.
- O ile fundusz spodziewał się, że za rolników tegoroczne składki będą o blisko 100 mln zł niższe od planowanych, o tyle nie przypuszczał, że spadnie również ściągalność składki z ZUS - przyznaje w rozmowie z "DGP" Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.
A składka ta od połowy roku pikuje. Od lipca do NFZ wpłynęło o 300 mln zł mniej, niż wynika to z planu finansowego.
Sytuacji nie poprawia pustka na funduszu zapasowym. NFZ korzysta ze zgromadzonych na nim pieniędzy wtedy, gdy okazuje się na przykład, że jego wydatki na leki są wyższe od planowanych. Teraz takiej możliwości nie ma. 2,8 mld zł, które było na funduszu zapasowym, zostało wykorzystane w ciągu ostatnich dwóch lat. Gdyby fundusz tego nie wydał, to tegoroczne kontrakty np. szpitali byłyby jeszcze niższe.
Pustka w kasie NFZ oznacza też, że fundusz nie będzie płacił za nadwykonania, czyli świadczenia udzielone przez szpitale i przychodnie po wyczerpaniu limitów określonych w kontraktach. Tylko tegoroczne nadwykonania to 1,3 mld zł. A na zapłatę czekają jeszcze te z poprzednich lat. Większość szpitali musi dochodzić pieniędzy przed sądem, co trwa nawet kilka lat. Obecnie przeciwo NFZ toczą się 164 postępowania w tej sprawie.
@RY1@i02/2010/245/i02.2010.245.183.001b.001.jpg@RY2@
dominika.sikora@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu