Uzdrowisko unikalne
Przedsiębiorstwo Uzdrowiskowe "Ustroń" S.A. zrobiło gigantyczny krok w rozwoju. W jego ofercie przybywa specjalizacji nie spotykanych nigdzie indziej. Sukces można podsumować krótko: prywatyzacja w jak najlepszym wydaniu.
Uzdrowisko w Ustroniu było do niedawna jednoosobową spółką Skarbu Państwa i jako takie osiągnęło wysokie, 60. miejsce w rankingu za 2009 rok. Od 31. sierpnia br. stało się firmą grupy kapitałowej Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca. Nowym prezesem został dr Kazimierz Łukawiecki. Ale zmiany to przede wszystkim perspektywy dynamicznego rozwoju, znacznie przekraczające schemat działania typowego uzdrowiska, a to oznacza, że ustroński ośrodek staje się unikatem na skalę całego kraju.
Po pierwsze: stawia na rozwój wczesnej rehabilitacji kardiologicznej. Wprawdzie działa ona już od kilku lat, ale teraz, po wejściu w struktury PAKS, do Ustronia są kierowani pacjenci całej grupy kapitałowej. Po drugie: "Ustroń" jest prekursorem rehabilitacji onkologicznej w Polsce i od przyszłego roku znacznie powiększy ofertę. Trzeci wreszcie ważny kierunek rozszerzania typowej działalności medycznej ma stanowić rehabilitacja po wszczepieniu endoprotez.
- Wyniki finansowe za zeszły rok pokazują, że bazując na samej działalności medycznej można dobrze zarządzać uzdrowiskiem - przekonuje dr Katarzyna Wencel, członek zarządu i dyrektor medyczny Przedsiębiorstwa Uzdrowiskowego "Ustroń" S.A. - 80% naszego obrotu to kontrakty z dużymi publicznymi ubezpieczycielami: NFZ, ZUS, PFRON. Ale mamy też coraz więcej pacjentów pełnopłatnych. Myślę, że dobry wynik jakościowy i finansowy to efekt pracy wyśmienitej kadry, zarówno lekarskiej, jak i fizjoterapeutycznej czy pielęgniarskiej, a także skutecznej reorganizacji spółki. Mamy na koncie sporo osiągnięć. Posiadamy certyfikat ISO, jako pierwsze uzdrowisko w kraju wystąpiliśmy o akredytację Ministerstwa Zdrowia. Chcę też podkreślić, że dzięki bardzo dobrej współpracy z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska nasze obiekty zostały mocno zmodernizowane i doinwestowane. Co ciekawe, niedawno pojawiły się niedostępne wcześniej dla nas możliwości zdobycia dedykowanych funduszy unijnych - i zamierzamy z nich skorzystać. W planach mamy rozszerzenie działalności na kolejne trzy bardzo wymagające specjalizacje: dla chorych po przeszczepach, dla osób z nasilonymi alergiami oraz dla chorych z hemofilią.
Receptą na sukces i wyjątkową pozycję uzdrowiska w Polsce stała się zatem dywersyfikacja działalności. Decyzja o niej - podjęta jeszcze przez poprzedni zarząd kilka lat temu - okazała się trafna. Postawiono zwłaszcza na kierunki nietypowe (np. 2 lata temu otwarto ścieżkę leczenia psychiatrycznego zaburzeń nerwicowych, zarówno oddział, jak i poradnię). Warto też wspomnieć, że w ustrońskim sanatorium obok działań typowo leczniczych rośnie w siłę ośrodek naukowy. Spółka organizuje duże konferencje i sympozja z zakresu medycyny uzdrowiskowej
i zapobiegawczej. Z powodzeniem buduje zatem swoją markę. Cieszy też fakt, że przeszła udaną prywatyzację. Uzdrowisku z nowym inwestorem jest po prostu po drodze, gdyż jest to inwestor medyczny, który doskonale rozumie kierunki rozwoju i akceptuje plany. "Ustroń" chce zostać jednym z najważniejszych w kraju ośrodków leczenia szeroko pojętych chorób cywilizacyjnych. Wiele wskazuje na to, że się uda.
Jakub Lisiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu