Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Jesienne infekcje: jak poprawić swoją odporność

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Niskie temperatury na dworze i wiatr, oraz przegrzane pomieszczenia wystawiają nasz organizm na dużą próbę. Walki z wirusami nie ułatwia nam też kichające i kaszlące otoczenie. Jednak nie jesteśmy zupełnie bezsilni.

Niskie temperatury na dworze i wiatr, oraz przegrzane pomieszczenia wystawiają nasz organizm na dużą próbę. Walki z wirusami nie ułatwia nam też kichające i kaszlące otoczenie. Jednak nie jesteśmy zupełnie bezsilni.

Jest wiele metod, które stosowane systematycznie wzmocnią nas i nie dopuszczą do rozwoju choroby lub jeśli już do niej dojdzie, mocno ją złagodzą.

O wirusach, a szczególnie grypie A/ H1N1 ostatnio bardzo głośno. Nie ma dnia, aby nie docierały do nas kolejne informacje o nowych zachorowaniach, niemal wywołujących panikę. Kolejne państwa wprowadzają szczepienia szczególnie narażonych na zachorowanie grup. Na Ukrainie chorzy liczeni są w dziesiątkach tysięcy.

Grypa zawsze była, jest i będzie. Co jakiś czas liczba zachorowań gwałtownie wzrasta.

-Obecnie mówi się o epidemii i straszy świńską grypą, choć tak naprawdę jest ona znacznie łagodniejsza w przebiegu od zwykłej grypy i daje mniej powikłań. Pamiętam ogromną epidemię grypy, która wybuchła w 1999 roku. Dziennie przyjmowaliśmy po 100 pacjentów. Była to sytuacja przypominająca to, co obecnie dzieje się na Ukrainie, tylko nikt nie robił takiego szumu jak dzisiaj - mówi Anna Senderska, specjalista medycyny rodzinnej z Enel Med.

Statystyki wskazują, że grypa sezonowa występuje u nas znacznie częściej niż jej świńska odmiana. Na A/H1N1 zachorowało w Polsce do tej pory 185 osób (nie było przypadków śmiertelnych), zaś na "zwykłą" grypę w samym ostatnim tygodniu października ponad 10 tysięcy.

Wirusy atakują nas przede wszystkim drogą kropelkową - w mikroskopijnych kropelkach wody mogą podróżować (w czasie kichania czy kaszlu) na odległość nawet 3,7 m. Małe rozmiary wirusów umożliwiają im przekraczanie filtrów mikrobiologicznych, które zatrzymują bakterie. Sprzyja im też wysoka temperatura w przewodach nosowych (ok. 33-34 st. C). Wzrost zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne rozpoczyna się już w październiku, swój szczyt osiąga w styczniu i kończy się z początkiem kwietnia. Wirusy wywołują choroby, których leczenie bywa bardzo trudne, bo nie działają na nie antybiotyki. Infekcje wirusowe mogą nawracać - nawet kilka razy w sezonie. Zdarza się, że zakażenia wirusowe, osłabiając organizm, torują drogę infekcjom bakteryjnymi bądź wirusowym. Wirus, który wtargnął do ustroju może również występować przez długi czas w utajeniu i ujawniać się po bardzo długim czasie, prowadząc nawet do śmierci pacjenta (jak w przypadku HIV czy HPV). Współczesna medycyna jest nadal bezradna wobec wielu chorób spowodowanych wirusami.

Dlatego tak ważne jest, aby nasz system odpornościowy, którego zadaniem jest chronić organizm przed czynnikami chorobotwórczymi, działał sprawnie. Sporadyczne infekcje regulują system immunologiczny i wzmacniają naszą odporność (kontakt z wirusami pobudza organizm do produkcji substancji obronnych - przeciwciał). Organizm po zwalczeniu infekcji powraca do naturalnej równowagi. Może się jednak zdarzyć, ze obciążenie naszego układu odpornościowego będzie zbyt duże i nasz system obronny nie będzie w stanie wygrać z wirusami. Dlatego należy o niego szczególnie dbać i zapobiegać przeciążeniom. W jaki sposób? Przede wszystkim dietą.

Gdybyśmy przez cały rok odpowiednio się odżywiali niestraszne by nam były przeziębienia i infekcje. Niestety, złe nawyki żywieniowe, ale i chemia w produktach spożywczych sprawiają, że nasze organizmy są często bezradne w starciu z jesiennymi wirusami.

Przede wszystkim warto pamiętać o dostarczaniu organizmowi odpowiednich witamin oraz makro i mikroelementów m.in. witaminy A, C, E, kwasów omega-3 oraz cynku. W naszej diecie jest za dużo mięsa, tłustych, smażonych potraw, które obciążają nasz układ trawienny, za dużo cukru, a za mało warzyw i owoców oraz ryb, zbóż i kasz. O tej porze roku warto szczególnie intensywnie wspomagać się w kuchni naturalnymi lekami jak czosnek, cebula oraz rozgrzewać gorącymi zupami. Odpowiednio odżywiony układ immunologiczny będzie funkcjonował prawidłowo i łatwiej stawi czoła infekcjom. Ważny jest także styl życia - odpowiednia ilość snu, unikanie stresu, umiejętność relaksu po trudnym dniu, ruch na świeżym powietrzu (nawet gdy pogoda nie zachęca do wypraw).

Grypa to zakaźna choroba wirusowa, której następstwem mogą być poważne powikłania.

Główne jej objawy to wysoka temperatura (powyżej 39 st C), nasilony ból mięśni i głowy, ogólne osłabienie, kaszel, rzadziej ból gardła i katar. U maluchów mogą towarzyszyć jej zaburzenia jelitowo-żołądkowe.

- Jeżeli dopadnie nas grypa bezwzględnie zostajemy w domu na minimum tydzień. Przy zwykłej infekcji wystarczy kilka dni. Ale nie chodźmy z katarem i kaszlem do pracy, nie zarażajmy innych. Nie wysyłajmy też dzieci do przedszkola po zaaplikowaniu przeciwgorączkowego leku - mówi dr Anna Senderska.

Podczas grypy jak i zwykłej infekcji powinniśmy dużo pić (w czasie gorączki organizm się odwadnia, co znacznie pogarsza samopoczucie, ale też nawilżone śluzówki nosogardła mniej bolą i szybciej się regenerują) i nie przemęczać organizmu. Leczenie grypy czy przeziębienia polega na podawaniu preparatów, które łagodzą jej objawy. Nie ma lekarstwa, które zabija wirus, dlatego zaleca się środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe oraz krople do nosa i witaminy.

-Nie jestem zwolenniczką preparatów wieloskładnikowych, które powodują, że czujemy się zdrowi, bo lek postawił nas nogi. Zazwyczaj pacjenci faszerują się nimi i nadal pracują zarażając współpracowników. Chorym zalecam rutinoscorbin, witaminę C, a także preparat przeciwgorączkowy i maść rozgrzewającą do nacierania pleców i klatki piersiowej oraz wypoczynek we własnym łóżku - mówi lek med. Anna Senderska.

Dobrze wiedzieć, że po przejściu grypy długo jeszcze możemy czuć się osłabieni, bo kaszel, brak energii, zmęczenie i depresja mogą utrzymywać się nawet kilka tygodni.

-W niektórych przypadkach następstwem grypy są powikłania układu oddechowego, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie mięśni, a nawet mózgu dlatego nie wolno jej bagatelizować. Jeśli będziemy postępować rozsądnie i spokojnie pochorujemy w domu nic nam nie powinno grozić - tłumaczy lek med. Anna Senderska.

Powikłania często pojawiają się zaraz po chorobie, ale mogą też dać o sobie znać i po kilku miesiącach. Do niepokojących sygnałów, które powinny dać nam do myślenia i skierować do lekarza są przedłużająca się gorączka, przyspieszone bicie serca czy ból w klatce piersiowej.

Niezwykle ważna w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa oraz profilaktyce jest higiena. Im częściej będziemy myli ręce tym lepiej i uczmy tego dzieci. Nie jest konieczny do tego płyn odkażający, wystarczy zwykłe mydło i ciepła woda.

Szczepienia przeciwko grypie należą do zalecanych czyli płacimy za nie sami. Jednak nie za podanie - pod warunkiem, że przychodnia współpracuje z NFZ. Nie wystarczy zaszczepić się raz - wirus co rok się mutuje, dlatego szczepienia trzeba robić regularnie. Laboratoria śledzą zmiany, a producenci co sezon modyfikują szczepionki, aby były jak najskuteczniejsze.

ma działanie bakteriobójcze, dodatkowo odkwasza organizm i powoduje spadek cukru we krwi.

często nazywany jest naturalnym antybiotykiem, niezastąpiony w walce z wirusami i bakteriami. Najczęściej wykorzystuje się wonne ząbki czosnku w dolegliwościach dróg oddechowych, nieżytach, kaszlach, anginach, katarach, zapaleniach oskrzeli, bólach gardła itp. Najlepszym lekiem są świeże roztarte ząbki.

podnosi odporność. Wyciąg zawiera związki, które zwiększają zdolność układu odpornościowego do rozpoznawania i niszczenia mikroorganizmów chorobotwórczych. Preparaty z aloesu zaleca się osobom w stanie wyczerpania i osłabienia po chorobie, po antybiotykoterapii, profilaktycznie przed infekcjami wirusowymi oraz w trakcie.

ma ponad sto składników biologicznych protein, enzymów, witamin, antyoksydantów i biopierwiastków czyli wszystko czego potrzebuje komórka do życia i prawidłowej odnowy biologicznej. Regularne stosowanie soku m.in. zwiększa odporność, działa przeciwkaszlowo, zmniejsza podrażnienia śluzówek i ból gardła, działa przeciwzapalnie, niszczy bakterie i wirusy.

to bakterie mające korzystny wpływ na organizm człowieka. Wprowadzone do organizmu wraz z jedzeniem zasiedlają jelita i mają bezpośredni wpływ na poprawę składu mikroflory, a jednocześnie stwarzają nieprzyjazne środowisko dla niekorzystnych bakterii. Probiotyki pobudzają układ odpornościowy do pracy.

dobrej jakości srebro koloidalne jest silnym antybiotykiem o szerokim spektrum działania. Może znacznie zmniejszyć symptomy i czas trwania prawie każdej infekcji bakteryjnej.

podnosi m.in. odporność organizmu oraz ma właściwości bakteriostatyczne, a nawet bakteriobójcze w stosunku do niektórych drobnoustrojów chorobotwórczych. Ponadto uszczelnia ściany naczyń krwionośnych i ułatwia walkę z uporczywym katarem.

wpływa na nasz układ odpornościowy dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin A i D.

działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Preparaty na bazie echinacei wzmacniają naturalną odporność organizmu, są polecane m.in. w profilaktyce i leczeniu grypy, zakażeń dróg oddechowych.

W czasie infekcji pijmy ciepłą wodę z miodem i cytryną oraz herbatkę rumiankową, róbmy płukanki z wody z solą (na ból gardła), nawilżajmy powietrze w pomieszczeniu, w którym przebywamy. Warto zaopatrzyć się w nebulizator do inhalacji (przy katarze wystarczą inhalacje solą fizjologiczną).

@RY1@i02/2010/209/i02.2010.209.050.0007.001.jpg@RY2@

Maria Bazańska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.