Dodatkowa polisa zdrowotna z ulgą
● Nie będzie współpłacenia za świadczenia zdrowotne, będą prywatne polisy
● Posiadacz dodatkowego ubezpieczenia skorzysta z ulgi podatkowej
● Zakup polis dla pracowników firma sfinansuje z funduszu świadczeń socjalnych
Nawet 4,5 mld zł ma trafić do publicznego systemu ochrony zdrowia dzięki wprowadzeniu systemu prywatnych polis zdrowotnych. Na tyle liczy resort zdrowia. Jakub Szulc, wiceminister zdrowia, który przedstawił wczoraj założenia do projektu ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych (są na etapie wstępnych konsultacji) zapewniał, że na skorzystają na nich zarówno pacjenci, jak i szpitale. Ci pierwsi, bo dostaną szybciej i o wyższym standardzie usługi zdrowotne, a koszt polis odliczą od podatku. Ci drudzy zyskają dodatkowe źródło finansowania. Nie będą musieli więc liczyć tylko na pieniądze z z NFZ. Stracą za to firmy abonamentowe.
Jeżeli sprawdzą się przewidywania resortu zdrowia, to ustawa o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych powinna wejść w życie już w przyszłym roku. Ktoś, kto zdecyduje się na wykupienie prywatnej polisy, zyska przede wszystkim możliwość ominięcia szpitalnej kolejki i szybszego wykonania zabiegu. Zyska też dostęp do świadczeń, które nie są finansowane z NFZ, takich jak np. możliwość leczenia bardziej nowoczesną metodą albo przy wykorzystaniu innowacyjnych leków.
- To jednak nie oznacza, że taka osoba będzie operowana przed innymi pacjentami czekającymi w kolejce, za których zabieg ma zapłacić NFZ - tłumaczy Dorota Fal, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).
Dodaje, że w wyniku wprowadzenia tego rozwiązania kolejki ulegną skróceniu.
Ponieważ NFZ ogranicza liczbę świadczeń, jaką szpital może wykonać w ciągu roku, to ten nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości - sale operacyjne działają np. tylko przez kilka godzin dziennie. Dzięki pacjentom z dodatkowymi polisami szpital będzie mógł wykonywać więcej zabiegów i operacji. Zyska dzięki temu dodatkowe pieniądze, a jednocześnie nie straci kontraktu z funduszem.
Osoby, które kupią dodatkową polisę, skorzystają z ulgi podatkowej. Koszt polisy będzie można odpisać od dochodu.
- Ten element będzie niewątpliwie stanowił zachętę do jej wykupienia. Pytanie tylko, czy resort finansów w obecnej sytuacji finansów publicznych ostatecznie się na to zgodzi - mówi Konstanty Radziwiłł, były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Możliwość skorzystania z ulgi podatkowej to tylko jeden z elementów, który ma zachęcić do większych wydatków na zdrowie. Ministerstwo proponuje też, aby firmy mogły finansować zakup polis z pieniędzy z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (ZFŚS).
- Każda forma zachęty do rozwoju rynku prywatnych ubezpieczeń jest korzystna. Nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby z funduszu mogły być finansowane pracownikom np. wczasy pod gruszą, a dodatkowa polisa już nie - mówi Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.
Z ulgi podatkowej ani z możliwości sfinansowania kosztów zakupu polisy nie skorzystają jednak te osoby czy pracownicy, którzy wykupią ją w firmie abonamentowej. Obecnie to właśnie tam tzw. pakiety zdrowotne ma wykupione (indywidualnie lub w ramach medycyny pracy) 2 mln Polaków. Szacuje się, że łączna wartość rynku abonamentowego przekracza 12 mld zł. Ograniczenie zachęt finansowych tylko do polis kupowanych od ubezpieczycieli może więc poważnie osłabić firmy abonamentowe i zniechęcić klientów do kupowania ich produktów.
- Takie rozwiązanie to ograniczenie zasady równego działania podmiotów. Nie można rozpoczynać zmian od zniszczenia segmentu, który w Polsce działa od kilkunastu lat - uważa Robert Mołdach, ekspert ds. ochrony zdrowia Pracodawców RP.
Resort zdrowia tłumaczy, że nie chce niszczyć firm, które oferują abonamenty. Wskazuje, że od lat popyt na ich usługi jest większy dzięki temu, że pracodawcy mogą wliczać zakup polis dla pracowników w koszty prowadzenia działalności. Poza tym sprzedaż abonamentów medycznych nie jest prowadzona w ramach działalności ubezpieczeniowej. Nie obejmują one tzw. wysokich ryzyk chorobowych, tak więc firmy zajmujące się ich sprzedażą nie ponoszą np. kosztów funduszy gwarancyjnych, charakterystycznych dla towarzystw ubezpieczeniowych.
@RY1@i02/2010/206/i02.2010.206.183.006a.001.jpg@RY2@
Jakie zmiany czekają pacjentów
Dominika Sikora
dominika.sikora@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu