Centra urazowe? Pomocy! Skacze mi tętno, jak to piszę
Jeden klasyk powiedział: "Gospodarka, głupcze". Należy czekać na kolejnego, który doda - rozsądek. Działania, które na pierwszy rzut oka wydają się konieczne, logiczne i jak najbardziej racjonalne, a co najważniejsze, mają pomagać pacjentom, w momencie funkcjonowania są sprowadzane do mało istotnego elementu. I tak się dzieje w przypadku kilkunastu centrów urazowych. Wyposażone za pieniądze unijne miały pomagać ofiarom np. wypadków drogowych, które doznały skomplikowanych i wielonarządowych urazów. Reasumując - wspierać w sposób kompleksowy tych, którzy wymagają bardzo zróżnicowanego leczenia, a co za tym idzie - najczęściej drogiego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.