Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister Arłukowicz skąpi na naukę młodych

26 czerwca 2018

Resort zdrowia nie płaci szpitalom za rezydentów. To setki tysięcy złotych

Część szpitali nie dostaje pieniędzy na wynagrodzenie dla lekarzy rezydentów, wynika z przeprowadzonej przez DGP sondy i sygnałów, które napływają do Naczelnej Izby Lekarskiej. Fundusze powinny pochodzić z Ministerstwa Zdrowia. Czasem chodzi o setki tysięcy złotych.

Problem dotyczy głównie rezydentów (lekarzy robiących specjalizację za pieniądze z resortu zdrowia), którzy rozpoczęli szkolenia wiosną tego roku. - Ministerstwo nadal nie podpisało z nami umów. Wydajemy co miesiąc około 20 tys. zł na rezydentów, których przyjęliśmy na wiosnę, a nie otrzymaliśmy jeszcze zwrotu pieniędzy z resortu. Tymczasem już zaczynamy przyjmować nowych - mówi Marek Piskozub, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Co roku jest jakiś poślizg, ale nie aż taki.

To niepokojący sygnał. Tym bardziej że w niektórych szpitalach kłopoty dotyczą nie tylko nowo przyjętych lekarzy, lecz także tych, którzy się już szkolą od kilku lat. I tak na przykład w miejskim szpitalu im. Narutowicza w Krakowie twierdzą, że mają problem z uzyskaniem pieniędzy za wszystkich 46 rezydentów, którzy robią specjalizację w ich placówce. Za IV kwartał tego roku szpital powinien otrzymać z resortu zdrowia 520 tys. zł, dostał tylko 300 tys. zł. Zaś w przypadku nowych rezydentów ministerstwo zapłaciło jedynie za połowę z nich.

- Nie uzyskaliśmy żadnego wytłumaczenia, jaka jest tego przyczyna - mówi Zofia Mocny, kierownik kadr w szpitalu.

Podobne kłopoty ma szpital w Strzelcach Opolskich. Za "stałych" rezydentów resort płaci część należności, za nowo przyjętego ani grosza od 4 miesięcy. - Ratujemy się własnymi pieniędzmi, a tych nie jest wiele - mówi jeden z pracowników szpitala. Tak samo w szpitalu klinicznym nr 4 w Łodzi: - Nie otrzymaliśmy pieniędzy za nowych rezydentów - mówi Małgorzata Ścieszko, główna księgowa.

Kwoty, z którymi zalega ministerstwo poszczególnym placówkom, są różne. Jednak każda z nich musi co miesiąc zapewnić rezydentom pensję odgórnie ustaloną przez resort - około 3,5 tys. zł. Zarobki są trochę wyższe dla lekarzy robiących specjalizację w dziedzinach deficytowych (chodzi m.in. o pediatrię, anestezjologię), a także w ostatnich latach szkolenia.

Prezes NIL Maciej Hamankiewicz zwraca uwagę, że grozi to rozwiązywaniem umów z rezydentami. - Obawiamy się, że zapewnienia ministra zdrowia o liczbie rezydentur takiej, aby każdy absolwent mógł odbywać szkolenie specjalizacyjne w trybie rezydenckim, będą niemożliwe do zrealizowania - mówi Hamankiewicz, który w tej sprawie wysłał do Ministerstwa Zdrowia list.

Resort odpowiada enigmatycznie. Jeden z urzędników potwierdza anonimowo, że problem jest. Oficjalnie rzecznik resortu Agnieszka Gołąbek twierdzi, że tylko część szpitali wysłała umowy. - Po podpisaniu umów będzie możliwe sporządzenie przelewów i przesłanie środków do podmiotów zatrudniających rezydentów - mówi Gołąbek. - Gdyby tak było, to ministerstwo nie zalegałoby z wypłatami za dawnych rezydentów - komentuje Zofia Mocny.

O rezydentury była już w tym roku awantura. W marcu, kiedy przydzielano miejsca dla młodych lekarzy, okazało się, że jest ich tylko 444, prawie o połowę mniej niż rok wcześniej. Ministerstwo obiecało wówczas, że naprawi to w rozdaniu jesiennym. I rzeczywiście: w październiku ogłoszono, że jest aż 2, 5 tys. miejsc dla rezydentów. Tyle że resort zmienił zasady finansowania - tłumacząc to brakiem środków - i częścią kosztów obciążył szpitale. Teraz muszą one partycypować w utrzymaniu rezydentów, opłacając składki na fundusz pracy i fundusz zakładowych świadczeń socjalnych . Współpraca Patrycja Otto

@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.00000040e.803.jpg@RY2@

Liczba miejsc szkoleniowych dla lekarzy finansowanych z budżetu

Problem dotyczy lekarzy, którzy rozpoczęli szkolenia wiosną

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.