Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Maksymalnie trzy próby in vitro dla wybranych

30 października 2012

Osoby, które co najmniej przez rok leczyły niepłodność, będą miały szansę na sfinansowany przez państwo zabieg zapłodnienia pozaustrojowego. Z udziału w programie wykluczone będą osoby, których szanse na zajście w ciążę w ten sposób są niewielkie

Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia, potwierdził wczoraj, że od lipca 2013 r. ruszy specjalny program refundacji zabiegów in vitro parom, które nie mogą mieć dzieci. Zostaną do niego włączone kobiety przed 40. rokiem życia. Będzie realizowany jako jeden z programów zdrowotnych finansowanych przez ministra zdrowia.

Taką możliwość przewiduje art. 48 ust. 2a ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. 2008 nr 164, poz. 1027).

Pieniądze z rezerwy

Roczny koszt programu to 100 mln zł. Ponieważ wystartuje od połowy roku, w 2013 r. będzie kosztował 50 mln zł. W ciągu trzech lat pieniędzy wystarczy na sfinansowanie trzech kolejnych prób zapłodnienia pozaustrojowego dla 15 tys. par. Refundowany będzie sam zabieg, koszty leków poniosą starający się o dziecko.

Środki na refundację będą pochodzić z rezerwy celowej ministra zdrowia.

- W 2012 roku wynosi ona 400 mln zł. Około 240 mln zł z tej puli zostało już w tym roku przesunięte na różne programy zdrowotne - podkreśla Bartosz Arłukowicz.

Szczegółowe kryteria włączenia do programu oraz wyłączające z niego opracuje zespół ekspertów.

Kryteria wyboru

Jak poinformował wczoraj prof. Leszek Pawelczyk, kierownik Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, kwalifikowane będą te pary, które co najmniej przez rok przed przystąpieniem do in vitro leczyły niepłodność i będą w stanie udokumentować historię choroby. Refundacja będzie im przysługiwać, jeśli bez zapłodnienia pozaustrojowego nie mają szans na dziecko.

- Dotyczy to przede wszystkim kobiet, które w ogóle nie mają wykształconych jajowodów lub są one niedrożne, a także mężczyzn z bardzo słabymi parametrami nasienia - podkreśla prof. Leszek Pawelczyk.

Kolejną grupą kwalifikowaną do programu będą osoby leczone onkologicznie. W ich przypadku najpierw należy zabezpieczyć możliwość zajścia w ciążę, później wyleczyć onkologicznie, a dopiero potem próbować przeprowadzić zabieg.

Leczenie u wybranych

Z udziału w programie wykluczone będą natomiast pary, których szanse na uzyskanie ciąży w wyniku in vitro są niewielkie.

Chodzi o osoby, które mimo że zostały poddane dwóm lub trzem próbom zapłodnienia pozaustrojowego, nie udało im się uzyskać ciąży. Kryterium dyskwalifikującym będą także nawracające poronienia. Problem dotyczy kobiet, które bez problemu zachodzą w ciąże, ale nie są w stanie jej utrzymać. Z refundacji nie skorzystają także pacjentki, u których występują jakiekolwiek nieprawidłowości anatomiczne.

Program ma zagwarantować bezpieczeństwo rodzicom, ale także zarodkom. Maksymalna ich liczba w żadnej sytuacji nie będzie mogła przekroczyć sześciu.

Do programu zostaną włączone tylko te ośrodki leczenia niepłodności, które gwarantują najwyższy standard usług i bezpieczeństwo metody. Ich wyboru dokona minister zdrowia. W większości krajów UE zabieg in vitro jest refundowany ze środków publicznych. Oprócz Polski jego refundacji nie ma tylko na Litwie.

40 proc. par w Polsce, które chciałyby skorzystać z in vitro, nie może tego zrobić z powodu bariery finansowej

1,2 mln osób w Polsce cierpi na niepłodność

9-18 tys. zł wynosi całkowity koszt procedury

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.