Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W długiej kolejce po zdrowie

2 lipca 2018

Gdy pani Krystyna skończyła 49 lat, pomyślała, że czas solidnie zadbać o zdrowie. Zwłaszcza jej kręgosłup był w bardzo kiepskim stanie. Płaciła teraz cenę za chodzenie po górach z ciężkim plecakiem i za wysiadywanie przed komputerem w pracy. Nie pomagały żadne doraźne zabiegi, ćwiczenia, masaże, więc uznała, że jedynym wyjściem jest wyjazd do sanatorium

Małgorzata Raczkowska dgp@infor.pl

Lekarz pierwszego kontaktu, do którego się udała, nie zastanawiał się długo. Widząc historię choroby, wypisał skierowania na badania. Nie było tego wiele: analizy krwi, rentgen klatki piersiowej. Pani Krystyna uporała się z badaniami w ciągu tygodnia i wróciła po skierowanie na leczenie uzdrowiskowe. Lekarz wypisał formularz, który zawiozła do oddziału NFZ.

Składając dokument, dowiedziała się, że musi czekać na decyzję kwalifikującą na leczenie uzdrowiskowe. Po miesiącu dostała pismo, że została zakwalifikowana i sanatorium jej się należy... i że "na dzień sporządzenia niniejszego wydruku jest 82 077. osobą oczekującą na uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne dorosłych".

Dowiedziała się również, że skierowanie jest ważne 18 miesięcy, a czas oczekiwania wynosi... także 18 miesięcy. - Na 50. urodziny już nie zdążę - zmartwiła się. - Ale ważne, żeby się skierowanie nie przeterminowało.

Zaczęło się czekanie i obserwowanie na stronie NFZ (https://skierowania.nfz.gov.pl/) postępu w kolejce. Nie był imponujący. Aż wreszcie tuż po wakacjach zobaczyła napis: "Skierowanie zwrócone do lekarza kierującego w celu weryfikacji/aktualizacji danych medycznych po 18 miesiącach od daty jego wystawienia".

Co teraz? - zastanawia się nasza czytelniczka. - Czy to znaczy, że straciłam miejsce w kolejce? Od decyzji, że pora się podkurować, minęły już prawie dwa lata... Czy cały czas czekałam bez sensu? Czy całą procedurę muszę przejść od nowa?

Podstawa prawna

Ustawa z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027, ze zm.)

Rozporządzenie ministra zdrowia z 24 sierpnia 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa uzdrowiskowego (Dz.U. z 2012 r. nr 163, poz. 971).

Ile trzeba zapłacić za pobyt w sanatorium

Koszt pobytu w sanatorium zależy od terminu, w jakim NFZ skieruje nas na kurację. Z początkiem października zaczyna się tańszy sezon w uzdrowiskach. Od maja do września jest drożej. Wysokość opłat za zakwaterowanie i wyżywienie zależy także od standardu zakwaterowania. Przykładowo: za trzytygodniowy (21 dni) turnus w pokoju jednoosobowym z pełnym węzłem sanitarnym zimą trzeba zapłacić 577,50 zł, latem - 724 zł. Odpłatność za pokój wieloosobowy bez węzła sanitarnego (łazienki wspólne, na korytarzu) wyniesie zimą 189 zł, latem - 210 zł. NFZ organizuje także turnusy czterotygodniowe (28 dni). O skierowaniu na taki przedłużony pobyt decydują lekarze i urzędnicy. Wtedy pokój jednoosobowy z łazienką kosztuje zimą 770 zł, latem 966 zł, a jeśli w najskromniejszych warunkach (pokój wieloosobowy bez łazienki) zimą 252 zł, latem - 280 zł. Niezależnie od opłat za wyżywienie i zakwaterowanie trzeba samodzielnie sfinansować dojazd na kurację. W każdej miejscowości uzdrowiskowej pobierana jest dodatkowo opłata nazywana popularnie taksą klimatyczną. Jej wysokość ustalają samodzielnie gminy, państwo ustala tylko maksymalne stawki. W tym roku uzdrowiska mogą pobierać nawet 4,09 zł dziennie. To oznacza, że do kosztów trzytygodniowego pobytu w znanym kurorcie trzeba dopisać prawie 86 zł. Kuracjusz na turnusie sanatoryjnym nie płaci za trzy zabiegi dziennie (54 podczas trzytygodniowego turnusu). Można, za zgodą lekarza, opłacić więcej.

Warto wiedzieć

 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.