Kontrakty z NFZ powinny być bardziej elastyczne
Media donosiły w ostatnim czasie o przypadku, gdy po śmierci lekarza prowadzącego przychodnię rehabilitacyjną przeszło 2 tys. pacjentów zostało pozbawionych świadczeń rehabilitacyjnych. Na skutek śmierci tego medyka wygasła bowiem umowa z NFZ. Podobna sytuacja miała miejsce w styczniu 2013 r., kiedy w Filipowie niedaleko Suwałk zmarł lekarz rodzinny, który od lat sprawował opiekę medyczną nad mieszkańcami gminy. Jako że prowadził on indywidualną praktykę lekarską, umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawarta z NFZ wygasła. Ponieważ gmina nie była w stanie utworzyć publicznego zakładu opieki zdrowotnej, jej mieszkańcy uzyskali dostęp do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej dopiero po dwóch miesiącach (tyle trwało zawarcie umowy nowego lekarza z NFZ). Takie sytuacje nadal będą się zdarzać, ponieważ ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nie przewiduje możliwości przeniesienia umowy z NFZ na inny podmiot, a rzadko opiekę nad pacjentami może przejąć publiczny ZOZ.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.