Tańsza historia choroby, ale tylko na papierze
Ochrona zdrowia
Ministerstwo Zdrowia rezygnuje z powszechnej informatyzacji placówek medycznych. Elektronicznego obiegu dokumentacji nie będzie jeszcze przez trzy lata. Do 1 stycznia 2017 r. szpitale będą mogły stosować jej formę papierową. Lekarze wystawiający recepty dla siebie i rodziny będą zaś dokumentować je na papierze jeszcze dłużej, bo do początku 2020 r.
Wszystkie szpitale, przychodnie i gabinety miały zostać zinformatyzowane do 1 sierpnia 2014 r. Tak przewiduje ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad jej zmianą. Na razie przesunięcie terminu e-rewolucji zapisało w założeniach do nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta.
- Przedłużenie możliwości stosowania papierowej dokumentacji zasługuje na aprobatę. Wiele małych przychodni i gabinetów lekarskich nie stać na informatyzację. Musiałyby się zamknąć albo przerzucić koszty zakupu komputerów i oprogramowania na pacjentów - podkreśla Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Także szpitale, które częściowo są już zinformatyzowane, z ulgą przyjęły zmianę.
- Nasze systemy nie są zintegrowane i przystosowane do kontaktów z innymi podmiotami. Nie mamy wystarczających środków - mówi Andrzej Przybysz, zastępca dyrektora Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu.
Przy okazji nowelizacji przepisów o prawach pacjenta i RPP resort zdrowia postanowił rozwiązać kompleksowo problemy z dokumentacją medyczną. Obecnie brak jest spójnych przepisów dotyczących obowiązku jej przechowywania po zakończeniu działalności przez przychodnię lub gabinet, zwłaszcza w przypadku śmierci lekarza. Pacjenci nie mogą odzyskać historii choroby, a zawarte w niej dane wrażliwe nie są we właściwy sposób chronione.
Dlatego resort zdrowia proponuje, aby po śmierci lekarza za zabezpieczenie dokumentacji medycznej i jej udostępnianie odpowiadał samorząd lekarski. Ministerstwo chce także, aby zostały zmniejszone opłaty za sporządzenie kserokopii dokumentacji medycznej. Obecnie za skserowanie strony można pobrać 75 gr. W punktach świadczących usługi ksero opłaty są znacznie niższe. Resort proponuje, aby najwyższa stawka wynosiła ok. 30 gr. za stronę.
Beata Lisowska
Projekt w trakcie konsultacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu