Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale przetrzymują pacjentów. Dla punktów

29 czerwca 2018

Kosztem chorych wyłudzają pieniądze od Narodowego Funduszu Zdrowia

Zdarzają się przypadki, kiedy szpitale hospitalizują pacjentów tylko po to, by korzystnie rozliczyć się z Narodowym Funduszem Zdrowia. Do resortu zdrowia trafiały w tej sprawie pisma od stowarzyszeń pacjentów, którzy nie chcą być w taki sposób traktowani.

Sprawa dotyczy drogiego, innowacyjnego leczenia. U niektórych pacjentów kuracja wygląda w ten sposób, że otrzymują oni jedynie zastrzyk lub tabletkę. A do szpitala zgłaszają się tylko dlatego, że placówka musi się rozliczyć za wydanie leku (teoretycznie finansowane są nie same lekarstwa, lecz program).

Zdarza się jednak, że są zatrzymywani na dłuższy czas - za przyjęcie do szpitala placówka otrzymuje 9 punktów, za wizytę w poradni tylko 2 punkty. A to wielu chorym poważnie utrudnia życie: często dojeżdżają z innego miasta, a jeżeli pracują, są zmuszeni brać zwolnienie z pracy etc.

Profesor Witold Tłustochowicz, konsultant w dziedzinie reumatologii, napisał do NFZ wprost, że tego rodzaju hospitalizacje "służą jedynie wyłudzaniu wyższych opłat za program od NFZ, ale dzieje się to kosztem chorych". I zasugerował, że należałoby wręcz obniżyć wycenę szpitalom za prowadzenie takich pacjentów, co jak tłumaczył, "spowoduje natychmiastowe rozwiązanie problemu, a zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć na hospitalizację większej liczby chorych".

Oczywiście nie w każdym programie można wszystko załatwić jednorazowym podaniem leku. Jednak, jak przekonuje prof. Witold Tłustochowicz, dłuższe pobyty w szpitalu są niezrozumiałe, np. w przypadku leków podawanych podskórnie. Jeszcze dalej idzie prawnik zajmujący się sprawami medycznymi Bartłomiej Kuchta - jego zdaniem wiele leków, które obecnie są w programach lekowych, docelowo powinno być sprzedawanych w aptece.

Sprawa wydawałaby się prosta: leczenie ambulatoryjne byłoby nie tylko wygodniejsze dla chorych, ale także tańsze. Lecz postawa NFZ jest niejednoznaczna. Z jednej strony urzędnicy nieoficjalnie przyznają, że trzeba rozwiązać problem. Jednak w oficjalnej odpowiedzi twierdzą, że żaden szpital nie przetrzymuje pacjentów bez powodu. Doszło już nawet do absurdalnych sytuacji. Z jednej strony NFZ przekonywał, że nie ma żadnych nieuzasadnionych przyjęć do szpitala. Tymczasem sam szpital (na który skarżyli się pacjenci) przyznawał, że owszem, hospitalizuje takich chorych, ale to dlatego, że w poradni są zbyt długie kolejki.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.