Dziennik Gazeta Prawana logo

Metody leczenia będą te same tyle że za mniejsze pieniądze

27 czerwca 2018

Rafał Janiszewski, ekspert ochrony zdrowia, prowadzi kancelarię doradczą

Z pana analiz wynika, że szpitale stracą na pakiecie onkologicznym.

Tak będzie. Porównaliśmy, ile obecnie za pacjenta dostają od NFZ, a ile za tego samego pacjenta będą otrzymywać od stycznia po wprowadzeniu pakietu onkologicznego. Wyszło, że finansowanie się zmniejszy, przy czym nie zmieni się standard leczenia.

Ale więcej pacjentów będzie mogło zostać przyjętych do leczenia. Bo pula pieniędzy się nie zmniejszy.

Jeżeli wycena świadczenia jest poniżej kosztów jego udzielenia, a tak często będzie, to szpitale będą się zadłużały.

Resort zdrowia przekonuje, że nie obcięto finansowania leczenia, a jedynie pobytów, czyli za tzw. usługi hotelowe.

Na pewno były przypadki niepotrzebnych hospitalizacji, ale propozycja przyjęcia zasady, że im dłużej pacjent jest hospitalizowany, tym mniej szpital otrzymuje od NFZ, jest błędna. Np. chemioterapia jest leczeniem obciążonym z zasady powikłaniami, a często zagrożeniem życia. Nieracjonalne jest, że gdy wskazania medyczne nakazują hospitalizację, skutkuje to mniejszą wyceną.

Osobno będzie wyceniona doba hotelowa.

Owszem, szpital dostanie 150 zł (3 pkt) za opłacenie noclegu. I są placówki, które mają nawet własny hotel. I to im się na pewno opłaci. Jednak z naszych analiz wynika, że w niektórych regionach może to się okazać trudne. Poza tym wycena dotyczy świadczenia zdrowotnego i choć nie jest to wprost napisane, należy się liczyć z tym, że szpital będzie musiał zagwarantować szybki kontakt personelu medycznego z pacjentem przebywającym w hotelu w razie pogorszenia stanu zdrowia. Musi też zapewnić jego dojazd z hotelu. Może dojść do tego, że każdy pacjent będzie miał prawo poprosić o zagwarantowanie noclegu na czas leczenia i nie będzie to łatwe ani organizacyjne, ani finansowo.

W innych krajach taki system istnieje i jest chwalony.

Bo nie jest to zły pomysł, ale nie można generalizować i wszystkich traktować tak samo. W krajach skandynawskich czy Francji są takie rozwiązania, ale tam też leczeni pacjenci są często "zdrowsi", a system obejmuje wiele innych obszarów opieki medycznej odciążających szpitale. W Polsce do szpitali trafiają chorzy w bardziej zaawansowanym stadium, dla których leczenie może być bardziej niebezpieczne. Niepokojące jest i to, że według nowych rozliczeń spadnie też finansowanie diagnostyki.

Pacjenci będą trafiać do szpitali już zdiagnozowani i nie trzeba będzie robić wielu badań.

Także obecnie onkolodzy nie wykonują badań na wyrost. Proces nowotworowy jest bardzo dynamiczny w czasie. Zmiany pojawiają się szybko, często trzeba więc przeprowadzać na bieżąco kolejne diagnozy, szczególnie przed podaniem chemioterapii.

Skąd zatem należało wziąć pieniądze na pakiet? Ministerstwo obiecało bezlimitowe leczenie.

Kłopot polega właśnie na tym, że ich nie ma. Sama idea pakietu onkologicznego jest bardzo dobra: świetne systemowe rozwiązanie kwestii głównego zagrożenia epidemiologicznego. Wskazanie pacjenta chorego na raka jako szczególnego i danie mu klucza do specjalnych drzwi, które zaowocuje szybszym leczeniem, jest dobrym rozwiązaniem. Ale ponieważ nie ma na realizację tego dodatkowych środków, może należało najpierw wprowadzić rozwiązania szybszego leczenia dla osób z już rozpoznanym rakiem, a nie dla wszystkich. Wtedy byłaby pewność, że da się zoptymalizować system, by leczenie ich było nielimitowane.

@RY1@i02/2014/230/i02.2014.230.00000030c.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Rafał Janiszewski, ekspert ochrony zdrowia, prowadzi kancelarię doradczą

Rozmawiała Klara Klinger

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.