Dziadek i babcia potrzebują opieki medycznej
Jednak w praktyce ona prawie nie istnieje. Deklaracje władz wprawdzie są, ale system kuleje, i to bardzo. Brakuje geriatrów, a usługi w tym zakresie są niewłaściwie wyceniane
To problem także dla samorządów, bo to one prowadzą przychodnie i szpitale (pieniądze przekazuje NFZ), w których osoby starsze błąkają się od lekarza do lekarza, zwiększając, nieraz nieracjonalnie, koszty leczenia, a tym samym ograniczają do niego dostęp innym osobom.
- Ochrona zdrowia osób starszych jest identyfikowana jako jedna z najważniejszych w polityce zdrowotnej w Polsce - zapewnia Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. - Postępujący proces starzenia się populacji wymaga wdrożenia działań opierających się na zasadzie synergii w różnych obszarach polityki publicznej.
Jakie działania proponuje resort zdrowia? Z wypowiedzi rzecznika dowiadujemy się o tym dość ogólnikowo. - Podstawowym celem działań podejmowanych w zakresie zdrowia i samodzielności osób starszych będzie tworzenie odpowiednich warunków do jak najdłuższego utrzymania dobrego stanu zdrowia. Według rzecznika minister zdrowia, dostrzegając problemy związane ze starzeniem się polskiego społeczeństwa, podejmuje działania mające na celu poprawę dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz podnoszenie jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych. Rzecznik podkreśla też, iż zgodnie z par. 1 pkt 3 rozporządzenia z 20 grudnia 2012 r. w sprawie określenia priorytetowych dziedzin medycyny (Dz. U. poz. 1489), geriatria jest uznana za taką właśnie dziedzinę.
Więcej konkretów padło podczas panelu zorganizowanego w końcu kwietnia przez Najwyższą Izbę Kontroli. Profesor Barbara Bień, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, zadała kilka trudnych pytań. Dlaczego w Polsce nie ma dziennej opieki geriatrycznej? Dlaczego nie ma etatów dla konsultantów geriatrycznych w szpitalach? Dlaczego mimo ogłaszania geriatrii priorytetem służby zdrowia nic się systemowo nie zmienia? - Nie marnujmy środków na wysyłanie starszego człowieka do kilku specjalistów, pomyślmy kategoriami jego potrzeb - mówiła prof. Bień.
Z kolei prof. Katarzyna Wieczorkowska-Tobis, kierownik katedry i Kliniki Medycyny Paliatywnej UM w Poznaniu, opowiedziała o dobrych wzorcach opieki geriatrycznej za granicą, np. w Belgii. Tam każdy pacjent po 75. roku życia, który trafia do szpitala, podlega ocenie, w wyniku której kierowany jest albo na klasyczny, albo na geriatryczny oddział. Z kolei w Wielkiej Brytanii geriatrzy niejako przechwytują osoby w podeszłym wieku już w izbach przyjęć. Ludzie powyżej 80. roku życia nie muszą więc czekać w kilkugodzinnych kolejkach, narażeni na gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, co dla systemu opieki medycznej oznacza zwykle dodatkowe koszty.
A co na ten temat sądzą sami seniorzy? Dokument programowy Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu (na 2014 r.) zawiera m.in. postulaty dotyczące rozwoju opieki geriatrycznej. Seniorzy, w polskich warunkach, proponują m.in.:
● tworzenie poradni i oddziałów geriatrycznych,
● rozwój geriatrycznej opieki paliatywnej - hospicyjnej,
● zmianę restrykcyjnych przepisów dotyczących wymogów, które muszą spełniać lekarze pracujący w poradniach geriatrycznych,
● tworzenie jak największej liczby miejsc specjalizacyjnych dla lekarzy z zakresu geriatrii oraz warunków i zachęcających do podjęcia tej specjalizacji (m.in. finansowych),
● szkolenie personelu lekarskiego, z czasową możliwością pracy w poradniach geriatrycznych (do czasu wykształcenia odpowiedniej liczby specjalistów w zakresie geriatrii). Lekarze tacy mogliby pracować w poradniach, zatrudniających przynajmniej jednego specjalistę geriatrii, który nadzorowałby ich pracę.
308 lekarzy geriatrów wykonuje ten zawód w Polsce
z.j.
Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu