Dziecięcej psychiatrii pilnie trzeba terapii
Zaledwie 10 proc. z grupy 600 tys. mających poważne problemy psychiczne młodych ludzi może liczyć na specjalistyczną pomoc
Półtora roku - tyle czasu na przeniesienie ze szpitala psychiatrycznego do placówki wychowawczej czeka chłopiec, którego historią zainteresował się rzecznik praw dziecka. W lipcu 2014 r. dyrekcja jednego ze śląskich szpitali poinformowała sąd, który tam go skierował, że dziecko zakończyło leczenie i powinno zostać przeniesione do specjalistycznej placówki. Opinię potwierdzili biegli psychiatrzy. Po decyzji sądu powiatowe centrum pomocy rodzinie poprosiło o pomoc aż 18 różnych urzędów w całym kraju - od urzędu wojewódzkiego, do regionalnych ośrodków polityki społecznej. Żadna placówka nie chciała go przyjąć. W jednych nie było miejsca, w innych - warunków, brakowało specjalistów, którzy mogli się zmierzyć z jego zaburzeniem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.