Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie szpitale wciąż czekają na uzdrowienie

1 lipca 2018

Komercjalizacja szpitali miała być lekiem na znane nam wszystkim dolegliwości: niską jakość świadczonych usług, długie kolejki i zadłużenie placówek. Oceny nie są jednoznaczne

W zależności od przyjętych kryteriów oraz okresu, z którego pochodzą dane, w obiegu są różne liczby dotyczące placówek szpitalnych w Polsce. Za Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Szpitali Prywatnych, które wyodrębnia te placówki na podstawie Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, przyjęliśmy, że w 2014 r. było w Polsce 1279 szpitali wskazanych według klucza - rodzaj prowadzonej działalności leczniczej: całodobowe i stacjonarne świadczenia szpitalne. Efekty działania ustawy, która miała zmniejszyć zadłużenie zakładów opieki zdrowotnej (ZOZ) poprzez przekształcenie ich w spółki, badała Najwyższa Izba Kontroli, która opublikowała 22 kwietnia 2015 r. raport w tej sprawie. Swój najnowszy raport pt. "Porównanie kondycji finansowej szpitali samodzielnych publicznych ZOZ-ów (SPZOZ) i niepublicznych ZOZ-ów (NZOZ) opublikował także Magellan SA, spółka świadcząca usługi finansowe dla sektora ochrony zdrowia.

Niepubliczne lepsze

Z raportu Magellana wynika, że wśród NZOZ-ów jest większy udział szpitali rentownych na poziomie operacyjnym (przychód minus koszt w działalności podstawowej). Taki próg osiąga co trzeci niepubliczny i tylko co czwarty publiczny ZOZ. Wskaźnik bieżącej płynności NZOZ-ów jest średnio o 70 proc. wyższy od analogicznego wskaźnika dla SPZOZ-ów. Jak wskazują autorzy raportu, książkowy zakres wskaźnika płynności bieżącej wynosi 1,2-2,0. Średni wskaźnik dla SPZOZ-ów jest za niski (0,93), natomiast dla NZOZ-ów znajduje się w optymalnym zakresie (1,58). Krótko mówiąc, NZOZ-y mają wyższą zdolność do regulowania bieżących zobowiązań. I jeszcze jedno: oba segmenty różnią się pod względem struktury kosztów. O ile koszty wynagrodzeń są praktycznie takie same, to niepubliczni efektywniej wykorzystują materiały oraz energię (20 proc. w strukturze przy 26,5 proc. tych kosztów w SPZOZ-ach) oraz mają wyższy udział usług obcych (27 proc. przy 18,6 proc. w SPZOZ-ach), co wynika najprawdopodobniej z korzystania z outsourcingu oraz zatrudniania lekarzy na kontrakty. Magellen SA konkluduje, że NZOZ-y są w lepszej kondycji finansowej niż SPZOZ-y. Wśród skomercjalizowanych szpitali jest mniej jednostek przynoszących straty niż wśród SPZOZ-ów. Szpitale spółki są bardziej rentowne oraz charakteryzują się relatywnie wysokim poziomem płynności oraz niskim poziomem zadłużenia.

Surowa Izba

Raport NIK jest surowszy. Przypomina się w nim, że do 30 kwietnia 2014 r. przekształceniami organizacyjno-prawnymi objęto 174 szpitale. Uzyskały one dotacje na wsparcie procedury przekształceń i oddłużenie. Sprawdzono 20 szpitali przekształconych w spółki kapitałowe. Uzyskano także informacje od 54 szpitali spółek, które w 2013 r. miały podpisane kontrakty z NFZ. Według NIK szpitale się oddłużały, ale tylko chwilowo. "W połowie przekształconych szpitali, które uzyskały dotacje na wsparcie procedury przekształceń i oddłużenie, efekty okazały się krótkotrwałe" - czytamy. Tym samym zmiana formy organizacyjno-prawnej placówek nie tylko nie poprawiła trwale ich sytuacji finansowej, ale również nie spowodowała istotnych zmian w sposobie zarządzania. Brakuje precyzyjnej analizy kosztów poszczególnych procedur medycznych. To nie pozwala na określenie, co jest rentowne, a co przynosi straty i wymaga korekt. I bodaj najważniejsza konkluzja: "nadal ponad 90 proc. przychodów szpitali pochodziło z kontraktów z NFZ, a tylko około 5 proc. stanowiły przychody z tytułu odpłatnej sprzedaży usług medycznych".

Zmienić sytuację mogłyby odważne przekształcenia własnościowe na dużo większą niż obecnie skalę. Mówimy tu o przejęciach, konsolidacjach i fuzjach. Trzeba jednak spełnić dwa warunki: wystawić na rynek podmioty atrakcyjne dla potencjalnych nowych właścicieli oraz uzyskać akceptację społeczną dla tych, trudnych przecież, procesów.

Im się udało

Jednym z udanych (i pouczających) przykładów przekształceń w tym segmencie jest Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Specjalistyczny im. Władysława Biegańskiego w Jędrzejowie, wcześniej po prostu Szpital Powiatowy w Jędrzejowie. Zespół powołany przez zarząd powiatu w 2006 r. podjął się opracowania docelowego modelu funkcjonowania placówki. Próbowano przekształcić ją w spółkę kapitałową z udziałem pracowników zakładu lub utworzyć spółkę samorządową, w której udziały miałyby powiat i samorządy gminne z terenu powiatu jędrzejowskiego. Proponowane projekty przekształceń nie uzyskały aprobaty zainteresowanych podmiotów. Trzecia możliwość przekształcenia zakładu - restrukturyzacja - nie wchodziła w grę z powodu braku środków finansowych. Rozważano także połączenie szpitala z innym ZOZ-em. Wszystko okazało się nieskuteczne. Poszukano więc inwestora strategicznego i sprawnie go znaleziono. Po wygraniu przetargu została nim firma P.H.U. ArtMedik. Wszelkie obawy o niekontrolowany kierunek prywatyzacji prysły, gdy szpital podpisał z NFZ umowę gwarantującą pacjentom po staremu świadczenia finansowane ze środków publicznych. Placówka nie ma długów, a nawet przynosi zyski.

@RY1@i02/2015/102/i02.2015.102.00000090e.802.jpg@RY2@

Prywatne i państwowe - rentowność szpitali

Monika Lipowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.