Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Medycy będą szkoleni o cztery lata krócej

29 czerwca 2018

Służba zdrowia

Szpitale i przychodnie zaczynają odczuwać deficyt kadr medycznych. Dalszemu jego pogłębianiu może zapobiec tylko kształcenie większej liczby specjalistów. Podstawowy problem to brak środków. Tak uważają uczestnicy seminarium pt. "Kadry medyczne w Polsce - dziś i jutro", które zorganizowała fundacja Watch Health Care.

- Szkolenie w żadnym innym zawodzie nie kosztuje państwa tak dużo jak kształcenie lekarzy - podkreśla Piotr Warczyński, wiceminister zdrowia. Zaznaczył, że Polska jest jednym z nielicznych państw w UE, które opłacają im zdobywanie specjalizacji.

Tylko na rezydentury, czyli etaty dla medyków, którzy się specjalizują, budżet wyda w tym roku 702 mln zł. To efekt decyzji rządu o zwiększeniu miejsc rezydenckich do 6,5 tys. rocznie. Z kolei w przyszłym roku koszty rezydentur wzrosną do 829 mln zł, a w 2017 r. przekroczą już miliard złotych. Paradoks polega na tym, że choć państwo wydaje na szkolenie lekarzy ogromne kwoty, nie jest w stanie zatrzymać ich w kraju. Jak podkreślała dr Anna Murdoch ze Szkoły Głównej Handlowej, w latach 2004-2010 z Polski do krajów UE wyemigrowało około 2 tys. specjalistów. Pomysłem rządu na uzupełnienie tych braków jest skrócenie ścieżki kształcenia lekarzy. Reforma przewiduje likwidację rocznego stażu, który absolwenci medycyny obowiązkowo odbywają w szpitalach. Przy czym za kształcenie praktyczne przyszłych medyków będą odpowiadać uczelnie medyczne - będą musiały je zapewnić na ostatnim roku studiów.

Tymczasem eksperci twierdzą, że powodzenie reformy stoi pod znakiem zapytania. - Nie mamy nawet pieniędzy na opłacenie specjalnych łóżek w szpitalach, a dyrektorzy placówek każą sobie słono płacić za ich udostępnienie dla potrzeb szkolenia studentów - mówił prof. Janusz Moryś, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jego zdaniem uczelnie potrzebują też wsparcia państwa w zorganizowaniu specjalnych centrów wyposażonych w symulatory, które przyszłym lekarzom mają zastąpić kontakt z pacjentami.

Piotr Warczyński zapowiedział, że pieniądze na ten cel się znajdą. - Zostaną przeznaczone znaczące środki. W ciągu pierwszych trzech lat 282 mln zł, a w kolejnych jeszcze ponad 100 mln zł - obiecał wiceminister.

Mniej kontrowersji wzbudza II filar rządowej reformy, który zakłada przyspieszoną ścieżkę uzyskania specjalizacji. Teraz, by ją zdobyć, lekarze muszą się szkolić - w zależności od dziedziny medycyny - od 8 do 10 lat, w nowym systemie podstawowy moduł specjalizacji ukończą już po 2-3 latach kształcenia, a następny po kolejnych 2-3 latach.

- Obecnie lekarz zostaje specjalistą około 35. roku życia. Po zmianach stanie się to o 4 lata wcześniej. To duży zysk dla systemu - podkreślał prof. Jerzy Kruszewski z Naczelnej Izby Lekarskiej.

Beata Lisowska

 beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.