Dziennik Gazeta Prawana logo

Problem z pozycją i kangurowaniem

29 czerwca 2018

Pięć lat od wejścia w życie standardów okołoporodowych część z nich nie jest przestrzegana. Łatwo zmienić przepisy, trudniej mentalność lekarzy

Bezpośrednio po porodzie dziecko powinno być kładzione na brzuchu mamy na tzw. kangurowanie, jeszcze przed przecięciem pępowiny. I tak leżeć przez dwie godziny. Dzięki temu - jak wynika z badań naukowych - zmniejsza się poziom stresu i dziecka, i matki. Jest to też istotne ze względów medycznych - noworodek styka się z bakteriami matki, a nie szpitalnymi. Ułatwia to również rozpoczęcie karmienia piersią. Niby 64 proc. szpitali realizuje zalecenia wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia. Ale tylko teoretycznie. Z bliższej analizy ankiet wynika, że nie zawsze odpowiedzi respondentów są zgodne z prawdą. Okazuje się, że w większości z 269 szpitali poddanych analizie noworodki są zabierane na badania o wiele wcześniej - wynika ze sprawozdania krajowej konsultantki w dziedzinie pielęgniarstwa położniczego i ginekologicznego. W 171 placówkach przyznano, że dzieci są zabierane matkom do pół godziny po porodzie. Tylko w 34 proc. szpitali kangurowanie trwa przepisowe dwie godziny. - Część personelu traktuje badania jako oczywistość, więc jeżeli potem dziecko wraca do matki, nadal deklarują, że kontakt skóra-skóra był zrealizowany - tłumaczy Joanna Pietrusiewicz, szefowa Fundacji Rodzić po Ludzku. Z monitoringu prowadzonego przez tę organizację dwa lata temu wynikały podobne rozbieżności.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.