Schemat się powtórzył
Wszyscy wierzyliśmy w to, że w Pszczynie doszło do śmierci, która nie miała prawa się powtórzyć. Teraz, w Nowym Targu, okazało się inaczej – mówi w rozmowie z DGP Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta.
Jego zdaniem sytuacja w Nowym Targu była jednoznaczna: trzeba było wywołać poronienie. A lekarze mieli wszelkie dane, by podjąć taką decyzję. Dziwi go argument środowiska, które w obecnym stanie prawnym, po wyroku TK ograniczającym aborcję, boi się konsekwencji takich działań. – Nie przypominam sobie, by jakikolwiek lekarz został postawiony w stan oskarżenia, kiedy chcąc uratować zdrowie lub życie matki, podjął decyzję o terminacji ciąży. ©℗ A4–5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.