Miało być łatwiej, a jest kosztowna klapa
Groszowe odszkodowania, długie czekanie na postanowienie, liczne nieprawidłowości – NIK nie zostawiła suchej nitki na działaniu komisji ds. orzekana o zdarzeniach medycznych
Komisje działające od 2011 r. miały dać pacjentom możliwość prostego i szybkiego, pozasądowego dochodzenia roszczeń, jeżeli zostali poszkodowani w trakcie leczenia szpitalnego. Głównym celem było stworzenie alternatywy dla długotrwałej i często bardzo uciążliwej drogi sądowej. Mechanizm działania miał być taki, że pacjent po wpłaceniu 200 zł składa wniosek, który jest rozpatrywany przez komisję – ta stwierdza, czy doszło do zdarzenie medycznego, a następnie na tej podstawie chory otrzymuje odszkodowanie od szpitala. Maksymalnie 300 tys. zł w przypadku śmierci bliskiej osoby, albo 100 tys. zł, jeżeli doszło do uszczerbku na zdrowiu u osoby składającej wniosek. Okazało się, że szpitale nie wypłacają żądanych kwot. Proponują śmiesznie niskie rekompensaty (zdarzały się nawet przypadki, że proponowały symboliczną złotówkę), a poszkodowany nie ma możliwości odwołania się.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.