Dziennik Gazeta Prawana logo

Immunoterapie działają, nie ma na co czekać!

26 lutego 2018

W Polsce dostęp do innowacyjnych metod leczenia raka płuc wciąż jest na niskim poziomie. Najwyższy czas to zmienić - mówi prof. dr hab. n. med. Dariusz Kowalski z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej w Centrum Onkologii - Instytut w Warszawie

@RY1@i02/2018/040/i02.2018.040.21400070k.802.jpg@RY2@

fot. mat. prasowe

Jak wygląda śmiertelność związana z nowotworami płuca w Polsce?

W Polsce raka płuca diagnozuje się rocznie u ponad 22 tys. osób. Dla porównania na całym świecie jest to około 1,5 mln przypadków. Rocznie w naszym kraju umiera na niego około 19-20 tys. chorych. Ta śmiertelność jest ciągle wyższa niż w państwach tzw. starej UE czy w Stanach Zjednoczonych, bo z takimi krajami powinniśmy się porównywać. Powodem tego jest oczywiście lepsza wyleczalność nowotworu w innych państwach.

Z czego ona wynika?

Wpływają na to trzy czynniki. Po pierwsze lepszy dostęp do diagnostyki. Nie od dziś wiadomo, że możliwie wczesne wykrycie choroby i skuteczna diagnostyka decyduje o lepszym rokowaniu. Tymczasem obecnie u zaledwie 15 proc. chorych rak jest wykrywany na wczesnym etapie choroby. Skuteczną metodą diagnostyczną w przypadku raka płuca są badania przesiewowe, czyli takie, które są już stosowane na szeroką skalę do wczesnego wykrywania raka szyjki macicy czy jelita grubego. W Polsce, podobnie jak w większości państw na świecie, nie prowadzi się powszechnych badań przesiewowych w kierunku raka płuca. Podobnie jak nie jest stosowana niskoemisyjna tomografia komputerowa, która również zwiększa wykrywalność nowotworu, zmniejszając ryzyko zgonu o 20 proc. W Gdańsku, Szczecinie i Warszawie były programy pilotażowe w tym zakresie. Zostały jednak już zakończone. Podejmowane sporadycznie i regionalnie działania są jednak niewystarczające. Istnieje potrzeba stworzenia ogólnopolskiego programu dedykowanego określonej populacji chorych. Choć trzeba otwarcie powiedzieć, że koszty niskoemisyjnej tomografii komputerowej są ogromne.

Kolejna sprawa, która w naszym kraju szwankuje, to dostęp do wielodyscyplinarnego zespołu specjalistów, który powinien otrzymać każdy pacjent z wykrytym rakiem płuca. Wreszcie dochodzimy do trzeciego, bardzo istotnego powodu wciąż wysokiej śmiertelności pacjentów w Polsce z powodu raka płuca. Jest nim ciągle bardzo ograniczony dostęp do innowacyjnych leków i metod leczenia.

Czy system dostrzega potrzeby tej grupy chorych?

System nic nie dostrzega. Dowodem jest to, że rak płuca jest najczęstszym nowotworem rozpoznawanym w naszym kraju, tymczasem pula pieniędzy na jego leczenie jest jedną z najmniejszych w Europie. Potrzebę zmian dostrzegają sami pacjenci oraz specjaliści. Tylko dzięki ich staraniom cokolwiek w Polsce się zmienia. W programach lekowych w ostatnich latach zostały uwzględnione nowoczesne leki zarejestrowane od kilku już lat na świecie. Prawda jest jednak taka, że to wciąż za mało. Żadna z immunoterapii nie jest dostępna w raku płuca. Postęp w medycynie jest ogromny, a polscy pacjenci ciągle są w ogonie Europy pod względem dostępu do innowacyjnych metod leczenia. Środowisko specjalistów postanowiło podjąć jeszcze jedną próbę kompleksowych zmian. Został opracowany nowoczesny algorytm postępowania w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca w ramach programu lekowego. Czekamy na decyzję resortu zdrowia w tej sprawie.

Jakie jeszcze inne zmiany rekomenduje środowisko specjalistów?

Leki ukierunkowane molekularnie wobec mutacji w genach EGFR i ALK są szansą tylko dla wąskiej grupy chorych na raka niedrobnokomórkowego o typie niepłaskonabłonkowym. Nie ma natomiast w Polsce dostępnych żadnych leków celowanych dla chorych z rakiem płaskonabłonkowym. Dla tych pacjentów jedyną opcją leczenia wciąż jest chemioterapia. Badania wykazały jednak, że w ich przypadku z powodzeniem można stosować leki immunokompetentne, które znajdują zastosowanie w każdym z podtypów raka niedrobnokomórkowego. Nie są to leki działające na komórki nowotworowe, a na układ immunologiczny człowieka. U osoby chorej na raka dochodzi do wydzielenia różnego rodzaju substancji i czynników, które powodują jego "zaślepienie", przez co nowotwór nie jest widoczny. Po podaniu leków immunokompetentnych dochodzi do reaktywacji układu odpornościowego. Tak jak ślepiec po uzdrowieniu zaczyna widzieć, tak układ immunologiczny znów dostrzega komórki nowotworowe i zaczyna działać. Pobudzony do aktywności antynowotworowej, zaczyna niszczyć raka.

Jak na razie żaden z leków immunokompetentnych (niwolumab, pembrolizumab i atezolizumab) nie jest dostępny w Polsce. W UE są natomiast stosowane w leczeniu pacjentów od dwóch lat. Naszym marzeniem jako specjalistów i wielką potrzebą pacjentów jest to, by nie byli oni skazywani na śmierć przez brak dostępu do innowacyjnych metod leczenia raka płuca.

W ostatnim czasie zostało zarejestrowane w Unii Europejskiej pierwsze przeciwciało anty-PD-L1 (atezolizumab). Jakie wartości kliniczne i terapeutyczne dostarcza ta terapia?

Atezolizumab uzyskał rejestrację do drugiej i kolejnych linii leczenia raka niedrobnokomórkowego płuca, we wszystkich jego typach. Jego efektywność jest porównywalna z niwolumabem i pembrolizumabem. Ocena ekspresji PD-L1 w ramach kwalifikacji do terapii atezolizumabem nie jest konieczna, by rozpocząć leczenie. Wiemy, że badania diagnostyczne PD-L1 są dość trudne, wynik może się zmienić w zależności od wielu czynników. Ekspresja PDL-1 oceniana immunohistochemicznie jest dość dobrym markerem predykcyjnym, czyli przewidującym odpowiedź na leczenie. W grupach chorych z wysoką ekspresją, czyli powyżej 50 proc. komórek, obserwuje się znacznie większy odsetek odpowiedzi na leczenie i czasu ich trwania. Alternatywą wobec oznaczania ekspresji PD-L1 jest ocena gęstości antygenowej komórki nowotworowej (TMB) za pomocą głębokiego sekwencjonowania nowej generacji (NGS).

Warto też może wspomnieć, że dysponujemy już obserwacjami z badań klinicznych w tej grupie leków. Mimo dużego zaawansowania choroby, czyli istnienia stadium przerzutów, u prawie 20 proc. chorych udaje się uzyskać przeżycie pięciu lat. Jeszcze kilka lat temu takie wyniki nawet nie pojawiały się w sferze marzeń.

Co to jest immunoterapia

"...Zadaniem nowoczesnej immunoterapii nowotworów jest zablokowanie tych struktur, które odpowiadają za hamowanie aktywności układu odpornościowego. Odzyskanie sprawności układu immunologicznego powoduje, że proces rozpoznawania nowotworu przestaje być zaburzony, a walka z nowotworem staje się efektywniejsza dzięki zablokowaniu mechanizmów hamujących niszczenie nowotworu przez limfocyty T. Wtedy chory na nowotwór zaczyna skutecznie walczyć ze swoją chorobą własnymi siłami, odzyskując fazę równowagi..."

Źródło: "Co warto wiedzieć. Immunoterapia" Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej oraz Fundacja Tam i z Powrotem

@RY1@i02/2018/040/i02.2018.040.21400070k.801.jpg@RY2@

Rak płuca najgroźniejszym zabójcą

Rozmawiała Patrycja Otto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.