Wszyscy czujemy się klasą średnią
W ostatnich dniach rozgorzała dyskusja o klasie średniej. Kontekstem są zaproponowane w Polskim Ładzie zmiany podatkowe. Tocząca się debata dotyczy tego, jak proponowane reformy wpłyną na sytuację klasy średniej. Wydaje się, że sprzeczne opinie w tym temacie wynikają nie tylko z braku jednej powszechnie używanej definicji klasy średniej. Wynikają one – być może przede wszystkim – z tego, że większość naszego społeczeństwa – niemal 70 proc. – sama określa siebie właśnie jako klasę średnią.
Istotne jest to, że czujemy się klasą średnią nie tylko w wymiarze symbolicznym czy też w wymiarze wartości, ale przede wszystkim w wymiarze ekonomicznym. Nie dostrzegamy tego, jak mały bądź jak duży jest nasz dochód w relacji do reszty społeczeństwa. Na występowanie takiego zjawiska wyraźnie wskazuje badanie przeprowadzone przez Polski Instytut Ekonomiczny w 2019 r., w którym Polacy porównywali własne dochody do dochodów reszty społeczeństwa. Oczywiste jest, że większość z nich nie potrafi właściwie oszacować wielkości swoich dochodów na tle dochodów statystycznego Polaka. Bo też nie o dokładność tu chodzi, ale to, w którą stronę się mylimy, porównując własny dochód do dochodu innych. A to, w którą stronę się mylimy, zależy od tego, jak wysoki osiągamy dochód.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.