Dziennik Gazeta Prawana logo

Ojcowiznę mus ratować

Szef Agrounii Michał Kołodziejczak (po lewej) i lider akcji Góralskie Veto Sebastian Pitoń wspólnie nawołują do otwarcia gospodarki. Zakopane, 14 stycznia 2021 r.
Szef Agrounii Michał Kołodziejczak (po lewej) i lider akcji Góralskie Veto Sebastian Pitoń wspólnie nawołują do otwarcia gospodarki. Zakopane, 14 stycznia 2021 r.
21 stycznia 2021
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

Koronawirusa boją się urzędnicy, na państwowych posadach. Im jest dobrze, gdy siedzą wygodnie w domach, a pensja na konto spływa. My musimy pracować

Nie chcą, by im śpiewać „góralu, czy ci nie żal, odchodzić od stron ojczystych”, bo nigdzie się nie wybierają. Ci, co są tu z dziada pradziada, mówią, że ojcowizna rzecz święta. A cepry, którzy zjechali na Podhale, dodają, że nie po to inwestowali dutki w pensjonaty i restauracje, by teraz sprzedawać biznesy za bezcen. Góralskie Veto spowodowało, że tu i ówdzie zapłonęły ciupagi. I choć w ludziach ogień płonie z różną siłą, to jak echem po górach niosą się słowa: „my tu tarcz i czczych obietnic nie chcemy, dajcie nam pracować”.

Katarzyna Wiercioch jest w sztabie pospolitego ruszenia przy Sebastianie Pitoniu (twarzy Góralskiego Veta) od marca ubiegłego roku. Gdy rozmawiamy, celebruje ze znajomymi mały sukces. – Otworzyła się kolejna restauracja, w Bukowinie Tatrzańskiej. Dawno pizza nie smakowała tak wybornie – mówi. Zastrzega, że nikt nie chce specjalnie nagłaśniać pojedynczych akcji, bo obawy przed nalotami policji są. – Góralskie Veto daje nam nadzieję, że będzie normalnie. Że człowiek będzie mógł zjeść przy stoliku, a nie jak pies na dworze. Że turyści wrócą, a ludziska będą mogli zarabiać – dodaje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.