Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Musimy szyć na miarę możliwości

8 lutego 2024
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Krasoń: Jednym z minusów renty socjalnej jest to, że podnosząc ją do wysokości minimalnego wynagrodzenia dla wszystkich, możemy wywołać efekt demobilizujący, a pułapka rentowa jeszcze się pogłębi

Zgłoszony w poprzedniej kadencji Sejmu obywatelski projekt zmiany do ustawy o rencie socjalnej po pierwszym czytaniu trafił do prac w komisji polityki społecznej. Jego autorka, obecna posłanka Iwona Hartwich (KO), liczy na szybkie procedowanie. Krytycy mówią, że jest niekonstytucyjny. Co pan na to?

lukasz-krason-wiceminister-w-resorcie-rodziny-i-pelnomocnik-ds-osob-z-niepelnosprawnosciami-38083721.jpg
Łukasz Krasoń, wiceminister w resorcie rodziny i pełnomocnik ds. osób z niepełnosprawnościami

Projekty obywatelskie trzeba doceniać. Są one sygnałem, że jakiś obszar naszego życia nie wygląda tak, jak powinien. Co do tego projektu powtórzę to, co powiedziałem w Sejmie – dostrzegam korzyści przedstawionego rozwiązania, ale rodzą się pytania. Należy pamiętać, że projekt był pisany w innej rzeczywistości, kiedy nie było jeszcze w naszym systemie świadczenia wspierającego. To ważne zastrzeżenie, bo jest ono powiązane właśnie z wysokością renty socjalnej. Teraz w komisji sejmowej będzie czas, by rozwiać wątpliwości, które podnosi strona społeczna. Nie zapominajmy, że obok renty socjalnej mamy rentę z tytułu niezdolności do pracy. Jedna dotyczy osób dorosłych, których niepełnosprawność pojawiła się przed 18. rokiem życia lub do zakończenia nauki, druga – tych, których zdrowie pogorszyło się już później. Ich stan zdrowia i potrzeby bywają podobne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.