Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Obiektywy kamer były skierowane nie w tę stronę

6 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W piątek na łamach „Tygodnika Powszechnego” ukazał się tekst Anny Golus, opisujący kulisy działalności najmłodszej korespondentki sejmowej, 10-letniej Sary Małeckiej-Trzaskoś. Autorka dotarła do dokumentacji świadczącej o tym, że – wbrew twierdzeniom rodziców dziewczynki – jej sejmowa praca stoi w sprzeczności z zaleceniami ekspertów z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Orzeczenie lekarskie ma wskazywać wprost, że konieczne jest „stworzenie dziecku przyjaznej atmosfery, wolniejsze tempo pracy w szkole i większa ilość czasu na utrwalenie nowego materiału, a nawet nieodpytywanie Sary na forum klasy, jeśli wymagałoby to dłuższych wypowiedzi”.

Dziennikarka opisuje również wątpliwości wokół jej ojca, Franciszka Małeckiego-Trzaskosia. Mężczyzna miał przedstawiać się jako neuropsycholog, a rzekome wykształcenie wykorzystywać do prowadzenia szkoleń organizowanych dla sądów i innych państwowych instytucji (w rzeczywistości Małecki-Trzaskoś miał zdać maturę dopiero w 2022 r.). Same zajęcia – według relacji uczestników – miały być traumatyczne. Prowadzący miał ich obrażać, a także zadawać pytania m.in. o to, czy zabiliby swoje dziecko.

Tekst Golus pokazał jednak jeszcze jedno – część polityków, mediów i komentariatu, odnosząc się do tematu najmłodszej korespondentki sejmowej, skupiła się na trzeciorzędnym wątku, czyli krótkiej wymianie zdań pomiędzy Sarą a Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS, rozmawiając z mediami o prawie aborcyjnym, w gburowaty sposób kazał dziewczynce odejść i stwierdził, że „wolność słowa nie jest dla dzieci”. To błyskawicznie napędziło popularność działalności Sary, a hasło prezesa PiS – już bez „nie” – stało się lejtmotywem, które od tego czasu ojciec dziewczynki umieszcza na wszystkich nowych filmikach umieszczanych na TikToku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.