Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Le Guern: futbol to też biznes i PZPN zaczyna to rozumieć

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Trzydzieści osób przy głównym stole, trzy razy więcej, licząc skład poszczególnych grup roboczych - tyle osób od 5 grudnia będzie zastanawiać się nad sposobem uzdrowienia polskiego futbolu.

Data jest nieprzypadkowa. Organizatorowi, stacji Canal+, zależało, by rozpocząć obrady okrągłego stołu dla polskiej piłki przed zaplanowanym na 20 grudnia zjazdem PZPN. Liczy na to, że dzięki temu niektóre reformatorskie tezy będą mogły zaistnieć już podczas najbliższego spotkania działaczy. Nie wszyscy są tym zachwyceni. - Prezes Grzegorz Lato pytał, dlaczego akurat 5 grudnia, niedługo przed świętami. Byliśmy nieugięci - zdradzili przedstawiciele Canal+, którzy liczą na inicjatywę kilku działaczy tzw. terenu, zaproszonych do dyskusji w panelach.

Organizatorzy debaty mają nadzieję, że dyskusja doprowadzi do jasnych konkluzji, a uczestnicy zaciągną konkretne zobowiązania, z realizacji których potem pod presją mediów i opinii publicznej zostaną rozliczeni. - To jedyny sposób. Środowiska piłkarskiego nie da się zmienić w formie rewolucyjnej, bo bardzo strzeże ono swojej suwerenności. Tak jest nie tylko u nas, podobnie funkcjonuje FIFA i UEFA. Tu trzeba ewolucji - powiedział prezes Canal+ Bertrand Le Guern, który jest umiarkowanym optymistą. - Już widać pozytywne symptomy. Przecież PZPN uczestniczy w debacie i nie on decyduje o tematyce czy warunkach. Piłka nożna to także interes i ludzie związku zaczynają rozumieć, że ich zadaniem jest dostarczyć dobry produkt, bo to leży w ich interesie - stwierdził prezes Canal+.

Sposobem na zmiękczenie futbolowego betonu jest uczestnictwo w obradach przestawicieli biznesu. - Mariusz Borowiak z Grupy Żywiec, Mateusz Morawiecki z BZ WBK, Paweł Sudoł z Kompanii Piwowarskiej oraz my, Canal+, i mamy niemal wszystkich głównych sponsorów polskiej piłki. PZPN musi się liczyć z naszym zdaniem - można było usłyszeć w kuluarach.

Przy stole zasiądą też przedstawiciele władz (m.in. minister sportu Adam Giersz, przewodnicząca sejmowej komisji kultury fizycznej i sportu Elżbieta Jakubiak), ludzie finansujący kluby (Michael Mueller z Allianz, Mariusz Walter z ITI), działacze (oprócz Laty, członek zarządu PZPN Antoni Piechniczek i Andrzej Rusko z Ekstraklasy SA). Zabrakło m.in. kilku przedstawicieli najbardziej zagorzałej opozycji Laty z Kazimierzem Greniem na czele. - Nie da się wszystkich pomieścić przy jednym stole. Staraliśmy się jednak zapraszać tych, którzy o czymkolwiek decydują - wyjaśnia prezes Canal+.

Obrady okrągłego stołu poprowadzi prof. Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. - Pan profesor zgodził się bez chwili wahania. Podobnie jak pozostali uczestnicy. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że nie odmówiła żadna z zaproszonych przez nas osób - cieszy się Le Guern.

Pierwszym etapem jest ogólna dyskusja. Potem obrady będą się toczyły w ośmiu panelach tematycznych, w grupach liczących po 8 - 10 osób, by na koniec wrócić do głównego okrągłego stołu i sformułować końcowe wnioski.

Wiele osób obawia się, że tak naprawdę dyskusja niewiele da. Nawet Zbigniew Boniek, zanim ostatecznie zgodził się na udział w debacie, mówił nam: - O wszystkim i tak decyduje PZPN. To niezależne stowarzyszenie, nikt nie ma wpływu na to, co robi.

- Co nam zostaje, siedzieć bezczynnie? Wolimy działać - odpowiada Le Guern.

Robert Piątek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.