Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Luksusowe życie związkowców KGHM

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nawet 22 tys. zł miesięcznie zarabia działacz w miedziowym gigancie. Płaci mu firma

Dotarliśmy do wewnętrznej dokumentacji KGHM: listy płac związkowców. Tylko w ubiegłym roku KGHM, spółka, w której decydujący głos ma Skarb Państwa, przekazała na funkcjonowanie związków 8,2 mln zł. Z tego 7,5 mln zł poszło na wynagrodzenia etatowych działaczy.

Z listy tej wynika, że związkowcy rekordziści zarabiają po 275 tys. zł brutto rocznie - ponad 22 tys. miesięcznie. Tyle ile dobry menedżer po wyższych studiach w prywatnej korporacji. Za etaty nie płacą związki, tylko KGHM.

Działacze siedzący za biurkiem potrafią zarabiać blisko trzy razy więcej, niż wynosi i tak bardzo wysoka średnia płaca w KGHM. Od pensji nowo przyjętych pracowników dzieli ich przepaść: świeżo upieczony hutnik KGHM zarabia z premiami w granicach 2200 - 2400 zł netto miesięcznie.

W KGHM działa 15 związków i 48 organizacji zakładowych. Obsługuje je 42 etatowych związkowców. Co robią? Organizują szkolenia, kursy, spotkania integracyjne, rozmowy z zarządem spółki, spartakiady i branżowe święta.

Na wysokich pensjach działaczy hojność KGHM się nie kończy. Dodatkowo na trzynastki, czternastki, deputaty węglowe, nagrody świąteczne i ołówkowe KGHM wydaje grube miliony. Etatowi związkowcy z trzech największych organizacji dostają służbowe samochody. Rachunki telefoniczne i biura opłaca im KGHM, funduje też paliwo do samochodów - według posła SLD Ryszarda Zbrzyznego, szefa Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, za mniej więcej 5 tys. zł miesięcznie. To oznacza, że jeśli auto związkowców jeździ tylko w dni robocze, robi około... 600 km dziennie.

Andrzej Gwiazdowski, Centrum im. Adama Smitha: - Takie przywileje prowadzą do wynaturzeń. W Ameryce związki doprowadziły roszczeniami do upadku przemysłu samochodowego.

Wysokie pensje i przywileje są zgodne z prawem. Pozwala na nie ustawa o związkach zawodowych z 1991 r. Przedstawiciele pracodawców uważają, że ustawa nie przewidziała takich "złotych etatów". Domagają się jej nowelizacji.

Rządząca Platforma Obywatelska chce kosmetycznie zmienić ustawę o związkach zawodowych - ograniczyć liczbę związków działających w jednym zakładzie. Jak? Podnosząc próg reprezentatywności dla związków do 33 proc. (dziś partnerem dla pracodawcy są związki, które zrzeszają co najmniej 10 proc. załogi). Kiedy zmiany weszłyby w życie? Jarosław Pięta, śląski poseł PO, który przygotowywał te zmiany: - Mamy gotowe dwa projekty, sondujemy, kiedy mają szansę przejść przez Sejm.

Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich: - Prawo jest przestarzałe, dzisiejsze zapisy to regulacje jeszcze sprzed 1989 r., jedynie po liftingu. To powoduje, że dochodzi do patologii. Najwyższy czas to zmienić - dodaje.

@RY1@i02/2009/228/i02.2009.228.000.001a.001.jpg@RY2@

Demonstracja związkowców KGHM w sprawie podwyżek dla załogi koncernu, maj 2009 r.

Helena Spokojna/PAP

@RY1@i02/2009/228/i02.2009.228.000.001a.002.jpg@RY2@

KGHM wydaje rocznie na związki ponad 8 mln zł

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.