Wykolejony wagonik przygniótł dwóch górników
Tragedia w kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju. Jastrzębska Spółka Węglowa, do której należy kopalnia, poinformowała, że 600 metrów pod ziemią "zestaw transportowy w sposób niekontrolowany stoczył się i uderzył górników przebywających w wyrobisku".
Według ekspertów z Wyższego Urzędu Górniczego mogło to wyglądać tak, że w czasie transportu materiałów 23-metrową kolejką zestaw transportowy nagle przyspieszył i wykoleił się na zakręcie, przygniatając dwóch górników. Operator kolejki, gdy zorientował się, że utracił kontrolę nad jej sterowaniem, wyskoczył. Szczegóły wypadku bada komisja z udziałem przedstawicieli nadzoru górniczego, inspekcji pracy, właściciela zakładu i prokuratury.
Jeden ze zmarłych górników miał 48 lat, pracował w zawodzie od 20 lat. Drugi był mniej doświadczony, miał czteroletni staż pracy. To czternasta i piętnasta ofiara śmiertelna w polskim górnictwie w tym roku.
Od stycznia do lipca w górnictwie doszło do 1988 różnych wypadków. Według danych Wyższego Urzędu Górniczego w całym ubiegłym roku w polskim górnictwie zginęło 38 osób, z czego 36 w kopalniach węgla kamiennego. Aż dwudziestu we wrześniowej katastrofie w kopalni Wujek-Śląsk.
Ogółem w roku 2009 doszło do 3518 różnych wypadków. To skłoniło wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka do wydania w czerwcu rozporządzenia, które stanowi między innymi, że szkolenie z udzielania pierwszej pomocy muszą przejść wszyscy górnicy, a na każdej zmianie jeden górnik musi być wyposażony w sprzęt do reanimacji.
rup, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu