Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Miliony na obcokrajowców

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W przyszłym sezonie w polskiej ekstraklasie zagra grubo ponad 100 obcokrajowców. Kluby wciąż testują i rozmawiają z kolejnymi piłkarzami z zagranicy.

W tej chwili bilans letniego okienka to 35 zagranicznych piłkarzy już kupionych i kolejnych 27 bliskich angażu w polskiej ekstraklasie. Do dziś prezesi naszych zespołów wydali na obcokrajowców 6 mln 415 tysięcy euro. Takiej kwoty nie wydaliśmy w czasie przerwy między rozgrywkami jeszcze nigdy. A przecież okienko transferowe zamyka się dopiero ostatniego dnia sierpnia. Rekord może być jeszcze bardziej wyśrubowany.

Najwięcej zawodników z zagranicy sprowadziła Legia Warszawa - sześciu. Kolejnych dwóch ma być testowanych podczas obozu we Francji, na którym Legia właśnie przebywa. Legia kupowała też najdrożej i na dodatek za każdego z nowych obcokrajowców musiała płacić - w sumie 2,35 mln euro. Ivica Vrdoljak to najdroższy zakup stołecznego klubu - kosztował równo milion euro. 450 tys. warszawski klub zapłacił za bramkarza Marijana Antolovicia, a 400 tys. za obrońcę Srdę Kneżevicia. Pozostała trójka była tańsza, ale tylko dlatego, że Argentyńczyk Ariel Cabral i Brazylijczyk Bruno Mezenga są jedynie wypożyczeni na rok.

Inny pomysł na budowanie drużyny w oparciu o zagranicznych piłkarzy ma Arka Gdynia. Do tej pory trafiło do niej czterech obcokrajowców z Holandii, Ukrainy, Szwajcarii i Francji, ale każdy z nich przyszedł za darmo.

- Polski rynek jest za drogi, dlatego stawiamy na obcokrajowców - w prosty sposób wyjaśnił ten trend trener Arki Dariusz Pasieka.

Podobnego zdania jest właściciel Cracovii i firmy Comarch profesor Janusz Filipiak. Postanowił on budować zespół według modelu holenderskiego. Jako dyrektora sportowego zatrudnił byłego reprezentanta Tomasza Rząsę, który najlepsze lata swojej kariery spędził w Feyenoordzie Rotterdam. Trenerem Cracovii jest Rafał Ulatowski - asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji Polski, który teraz korzysta z rad naszego byłego selekcjonera. To Leo polecił do krakowskiego klubu napastnika reprezentacji Burundi i NEC Nijmeegen Saidiego Ntibazonkizę. Kosztował on krakowian 700 tys. euro i jest to drugi najdroższy zakup naszych klubów tego lata. Z tego samego klubu do Cracovii trafił były reprezentant Polski - Arkadiusz Radomski.

- Nasi piłkarze za mało potrafią, a za to dużo kosztują - stwierdził Filipiak.

Wydatki w polskiej ekstraklasie są tego lata wyższe niż np. w ligach rumuńskiej czy czeskiej. Jednak do Holandii, gdzie Twente Enschede tylko za Austriaka Marka Janko zapłaciła 7,5 mln euro, nadal nam daleko.

asz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.