Nowy bestseller Stachury
Po wakacjach do księgarń trafi dziennik legendarnego poety. Może on wywołać zamęt w głowach licznych fanów Stachury.
Hippis z własnym mieszkaniem na warszawskim Grochowie, pistoletem za pazuchą i w dodatku regularnie uczęszczający do kosmetyczki? Na wspomnieniach Edwarda Stachury Iskry mogą zrobić niezły interes.
Był największą legendą powojennej literatury polskiej. Pod koniec lat 70. oraz w następnej dekadzie dorównywał popularnością gwiazdom rocka. Na wieść o jego samobójstwie w lipcu 1979 roku kilka osób też odebrało sobie życie. Prasa donosiła wówczas o organizowaniu seansów spirytystycznych, podczas których duch zmarłego autora udzielał porad życiowych i literackich. Dziesiątki tysięcy młodych ludzi ubranych tak, jak nosił się pisarz, włóczyło się po kraju jego śladami. W wielu miastach organizowano stachuriady - festiwale poświęcone jego życiu i twórczości. Łączny nakład jego książek wyniósł około pół miliona egzemplarzy.
Opublikowane w stutysięcznym nakładzie czterotomowe wydanie utworów zebranych Stachury błyskawicznie zniknęło z księgarń. Zdesperowani fani oferowali nawet pracownikom Czytelnika łapówki za umożliwienie kupna deficytowej serii.
W latach 90. zainteresowanie Stachurą spadło. Ostatnio jednak pisarz z warszawskiego Grochowa wraca do łask. W ciągu dwóch lat ukazało się m.in. kilka wznowień książek oraz głośnej płyty "Msza wędrującego", będącej nagraniem recitalu, na który złożyły się jego wiersze i piosenki w wykonaniu aktorki Anny Chodakowskiej.
Ale prawdziwa sensacja dopiero nas czeka. Na rynku wkrótce pojawią się dwa tomy niedrukowanych dzienników Stachury. - Pierwsza część ukaże się w październiku, a druga w przyszłym roku - mówi "DGP" Wiesław Uchański, prezes oficyny Iskry, która zajmuje się edycją diariusza.
- Czytelnicy, którzy pielęgnują w sobie obraz Stachury jako hippisa czy włóczęgi, który bez przerwy jest w drodze i okurzony polnym pyłem nie ma własnego kąta, mogą być zawiedzeni - mówi Dariusz Pachocki, wykładowca KUL, który odnalazł zapiski pisarza w warszawskim Muzeum Literatury i przygotował je do druku. Dodaje, że owszem - przez długi czas pisarz nie miał w życiu łatwo - jednak w latach 60. otrzymał mieszkanie na Grochowie i niezwykle o nie dbał. - Ale przede wszystkim dbał o siebie. Bezpieczeństwo miał mu zapewnić pistolet czy kurs dżudo. Niebagatelną uwagę przykładał do swojego wyglądu. Zapisy poświadczają, że przez wiele lat chodził do kosmetyczki - opowiada Pachocki.
W przygotowywanych przez Iskry tomach znajdą się zapiski ze wszystkich etapów twórczości poety. Pierwszy będzie obejmował lata 1956 - 1973, zaś drugi zostanie doprowadzony do 1979 roku. Będą w nich m.in. skrupulatne wyliczenia przychodów i wydatków, listy spraw do załatwienia niemających nic wspólnego z jego pracą artystyczną. Zostały jednak usunięte zapiski, które mogłyby godzić w dobra osobiste żony pisarza.
Iskry zrobią pewnie na diariuszu Stachury dobry interes. Analitycy branży wydawniczej wskazują, że wydawane w formie książek dzienniki słynnych postaci zawsze znajdują rzesze nabywców. Ten trend przybiera na sile, czego przykładem sukces wydanych ostatnio zapisków Jarosława Iwaszkiewicza, pisarza jeszcze bardziej zapomnianego (a na dodatek uwikłanego we współpracę z władzami PRL) niż Stachura.
@RY1@i02/2010/138/i02.2010.138.000.008a.001.jpg@RY2@
Fot. Janusz Andermann/Agencja Gazeta
Pierwszy tom dzienników ukaże się w październiu, drugi - w przyszłym roku
Cezary Polak
cezary.polak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu