Pracodawcy zdaniem Polaków to źli prywaciarze, a nie biznesmeni
Szemrani dorobkiewicze. Tak o przedsiębiorcach myśli większość Polaków. Z najnowszego Eurobarometru wynika, że mają u nas jedne z najgorszych ocen wśród krajów Unii. Za to w rozwoju przedsiębiorczości jesteśmy na poziomie Japonii.
Dariusz Sapiński jest prezesem Mlekovity, jednego z największych producentów mleczarskich w Polsce. Zatrudnia ponad 1,3 tysiąca pracowników, jest honorowym obywatelem Wysokiego Mazowieckiego, gdzie mieszka. - Nieważne, że zatrudniam tylu ludzi, że dzięki mojej firmie życie w regionie jest lepsze. Nie czuję wsparcia i szacunku. Wciąż patrzy się na nas z niechęcią, wciąż pokutuje wizerunek jakichś prywaciarzy - narzeka Sapiński.
I nie jest w tym odosobniony. Jak wynika z najnowszego badania "Przedsiębiorczość w Unii Europejskiej i poza nią", na 27 państw Unii Polska zajęła przedostatnie miejsce pod względem ocen biznesmenów. Gorzej niż u nas oceniają ich tylko Węgrzy.
Unia Europejska chciała sprawdzić, dlaczego na naszym kontynencie przedsiębiorczość rozwija się dużo wolniej niż w Azji, Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych. Badanie przeprowadzono na przełomie 2009 i 2010 roku, a jednym z głównych zagadnień było podejście Europejczyków do przedsiębiorców. Jak się okazało, średnio w całej Unii te oceny nie odbiegają od dobrego wizerunku, jaki biznesmeni mają na innych kontynentach. Zupełnie inaczej jest jednak w Polsce.
Bo choć Polacy przyznają, że przedsiębiorcy tworzą nowe miejsca pracy, nowe produkty i służą dobru ogólnemu (uważa tak ok. 80 procent badanych), to ledwie co trzeci z nas ocenia ich jako grupę zawodową pozytywnie.
Dla Polaków biznesmeni to wciąż ludzie żyjący z cudzej pracy (tak uważa 70 procent badanych) i dbający o własny portfel (66 procent). - Zasmucający jest ten wynik - przyznaje psycholog biznesu Jacek Santorski. - Nie udaje się nam wypracować pozytywnego wizerunku biznesmena, przedsiębiorcy, kapitalisty. Choć ta grupa zawodowa wniosła ogromny wkład w rozwój Polski w ostatnich latach, nie cieszy się prestiżem, na jaki zasługuje - dodaje Santorski.
Eksperci negatywny stereotyp przedsiębiorcy tłumaczą brakiem dobrych wzorców. I co ważne, to nie jest tak, że tylko PRL zniechęcił nas do kapitalistów. To ma znacznie głębsze podstawy. W Anglii biznesmeni, którzy odnieśli sukces, dostawali tytuły szlacheckie. U nas szlachcice, którzy zaczynali się zajmować handlem, tracili swoje przywileje - przypomina Santorski.
- Na świecie pełno jest książek, filmów, rodzinnych opowieści o przodkach fabrykantach. U nas dziadek, którym się chwalimy, najlepiej by był powstańcem, a jedyny wizerunek przedsiębiorcy w książkach to Wokulski z grubymi, czerwonymi od pracy dłońmi, którego nie chciała delikatna Izabela - dodaje Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".
- Ale to nie tylko kwestia przeszłości. Wciąż przecież politycy odnoszą się z niechęcią do przedsiębiorców, a kontakty z nami postrzegane są jako potencjalne próby korupcji - dodaje Mordasewicz. I dlatego choć w Estonii, na Litwie, Słowacji czy w Czechach po upadku komunizmu znacznie poprawił się wizerunek przedsiębiorców, to u nas wciąż funkcjonuje negatywny termin "prywaciarz". - W pewnym sensie stał się on jak słowo "Żyd" symbolem niezrozumiałego lęku. Ogólnie nie jesteśmy antysemitami, tak jak ogólnie cenimy biznes. Ale i tak Żyd oraz prywaciarz są tymi złymi - mówi Santorski.
Czują to doskonale przedsiębiorcy. Igor Chlupec, były prezes PKN Orlen, a dziś prezes dwóch spółek zajmujących się doradztwem finansowym, zauważa, że jego klienci regularnie narzekają na bardzo nieprzyjazny klimat. Dlatego wolą, by sąsiedzi, znajomi nie wiedzieli, czym się zajmują, wystrzegają się wszelkiej ostentacji.
Paradoksalnie niechęć do biznesmenów nie hamuje przedsiębiorczości wśród Polaków. Pod względem liczby tworzonych co roku nowych firm Polska nie odbiega od Europy Zachodniej, Japonii czy Korei Południowej. Eksperci mają proste wytłumaczenie: możemy biznesmenów nie lubić, ale pieniądze chcemy robić jak oni.
@RY1@i02/2010/113/i02.2010.113.000.007a.001.jpg@RY2@
Jak oceniani są przedsiębiorcy na świecie
Sylwia Czubkowska
sylwia.czubkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu