Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Boniek: Szkolenie leży, a świat nam ucieka. Takie baty jak z Hiszpanią będą coraz częstsze

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Niestety, nie pasujemy do tego towarzystwa. Nawet nie chodzi o to, że przegraliśmy 0:6. Przegrać wysoko zawsze można. Gorzej, że my nie jesteśmy przygotowani mentalnie, aby rywalizować z piłkarskim światem. Jakiś rezerwowy młody piłkarz - Centowski czy Cetnarski, nie pamiętam - mówi podniecony w telewizji, że ta Hiszpania to inny świat, inna rzeczywistość. 22-letni chłopak z dużego europejskiego kraju, który marzy o karierze... Ja się w takim razie pytam: jaki jest sens inwestowania w takich zawodników? Po tym blamażu nie byli nawet źli, tylko rzucili się do Hiszpanów po koszulki.

Nie żartujmy. Ci Hiszpanie to ich rówieśnicy. Tacy sami ludzie z Unii Europejskiej, z podobnie dużego kraju. Jak miałem 22 lata, to grałem na mundialu. Lubański w tym wieku był już stary, bo grał na najwyższym poziomie od 16. roku życia. Nasi obecni piłkarze nie mogą zrozumieć, że ten zawód jest inny niż wszystkie. Nie można go uprawiać wiecznie. Oni przede wszystkim myślą o tym, aby doprowadzić swój kontrakt w klubie do końca i później patrzeć, kto da więcej. A najgorsze jest to, że więcej dostają.

Ale nasz futbolowy rynek jest chory. Jak słyszę, że panowie Cupiał, Wojciechowski, Walter czy Solorz, czyli właściciele najbogatszych polskich klubów, zabijają się o jakiegoś Nowaka i chcą za niego płacić miliony, a później go widzę w meczu kadry i jest beznadziejny, to znaczy, że coś tu jest nie tak. Pieniądze z praw telewizyjnych, bogatsze kluby, nowe stadiony, zainteresowanie mediów - to wszystko w Polsce nie ma wpływu na poprawę poziomu piłkarzy. Jest wręcz przeciwnie, bo szkolenie leży, a świat nam ucieka. Takie baty jak z Hiszpanią będziemy dostawać coraz częściej. Spójrzmy na to, co się stało w środę w meczu naszej młodzieżówki. Przegrała z Luksemburgiem! No, ludzie! W moich czasach, ale i później, ogrywaliśmy ich po 8:0 bezpośrednio po wyjściu z bankietu.

Kibicuję mu i go wspieram, ale jestem pełen obaw. Po meczu w Murcji Smuda powiedział, że jest zbulwersowany. Ale nie grą swoich wybrańców, tylko tym, że TVP zaoszczędziła i nie wysłała tam komentatorów. Pytam: Franek, co cię to obchodzi? Zajmij się drużyną. To jest twój prawdziwy problem.

Oni sami nie wiedzą teraz, czy są mocni. Na pewno będą niebezpieczni. Staną z tyłu i będą się bronić, licząc na kontry. Najbardziej banalny typ na finał to Brazylia - Hiszpania, ale ja liczę na Argentynę i Holandię. Czarnym koniem może być tylko drużyna z Czarnego Lądu. Na mój gust Wybrzeże Kości Słoniowej.

A ja uważam, że to bardzo dobry pomysł. Mundial nie może być rozgrywany na okrągło w pięciu najbogatszych krajach świata. Piłka jest dla wszystkich. A piłkarski biznes najlepiej rozkręcić tam, gdzie go jeszcze nie ma. Nie oszukujmy się: na wybór RPA miała wpływ polityka, ale przede wszystkim ekonomia. Ten turniej będzie ciekawy także z powodu warunków geograficznych. Na dużych wysokościach, jak w Johannesburgu, nie wystarczy tylko taktyka. Piłkarze będą padać ze zmęczenia. Będzie ciekawie, zobaczymy wiele bramek. A co do organizacji - na Euro 2008 w Klagenfurcie lotnisko to był barak, stadion był składany, a parking dla VIP-ów usytuowano w polu ziemniaków. Podczas piłkarskiego święta, jakim jest mundial, nie zawsze muszą podawać kawior.

@RY1@i02/2010/112/i02.2010.112.000.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Piotr Blawicki/AGENCJA SE/EAST NEWS

Zbigniew Boniek jest jednym z najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii, był trenerem, wiceprezesem PZPN, dziś biznesmen. Grał na trzech mundialach (1978,1982,1986)

jest jednym z najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii, był trenerem, wiceprezesem PZPN, dziś biznesmen. Grał na trzech mundialach (1978,1982,1986)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.