Możemy stracić nawet 40 mld złotych
Usuwanie skutków wielkiej wody pochłonie miliardy złotych. Jeżeli skala zniszczeń będzie porównywalna z tymi z 1997 r., ostateczny koszt może sięgnąć od 30 do 40 miliardów złotych. Trzeba podkreślić, że ten ogromny koszt spadnie w głównej mierze na zwykłych mieszkańców oraz przedsiębiorców. Tak właśnie było przed 13 laty, gdy zewidencjonowane koszty sięgnęły 15 miliardów, a faktyczne ok. 20 miliardów złotych. Do kosztów spoza ewidencji należą te, które są ponoszone we własnym zakresie. Z naszych analiz wykonywanych na potrzeby oszacowania skutków finansowych powodzi wynika, że przeciętny koszt remontu każdego podtopionego domu wynosi 30 do 40 procent wartości nowego, czyli ok. 100 - 120 tysięcy złotych.
Każdy dzień przerwy w działalności firmy to potężne straty. W skrajnych sytuacjach może to doprowadzić do upadku przedsiębiorstwa. A stan lokalnego biznesu przekłada się na stan finansów gminy.
Trudno się dziwić zwykłym ludziom, że unikają ubezpieczeń, skoro samo państwo i samorządy niechętnie łożą na zapobieganie. Wiadomo, że gminy ponoszą koszta powodzi głównie przez wzgląd na zniszczoną infrastrukturę. Ale i tak największy koszt ostatecznie spada na poszczególnego mieszkańca czy przedsiębiorcę.
*Analityk i doradca rynku nieruchomości, prezes Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości Mrn.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu