Masowe groby w Częstochowie
Pod nadzorem Instytutu Pamięci Narodowej ruszyły prace przy ekshumacji osób pochowanych w czasie II wojny światowej w pobliżu dworca kolejowego w Częstochowie.
Na miejscu pracują prokurator, patolog, archeolodzy, a także wojskowi saperzy. Nie jest wykluczone, że pod ziemią leżą szczątki nawet dwóch tysięcy osób. Dotąd ekipom udało się odkryć trzy groby, ale jest ich najprawdopodobniej znacznie więcej. Na trzy masowe groby na terenie dworca PKP w Częstochowie-Stradomiu natrafiono w listopadzie 2009 roku. Wiele wskazuje na to, że układano w nich ciała warstwami.
- Wszystko wskazuje na to, że to ofiary zmarłe podczas transportów czy to do miejsc wysiedleń, czy obozów koncentracyjnych - mówił w TVP prokurator Piotr Nalepa z pionu śledczego katowickiego IPN.
Może się jednak okazać, że trzeba będzie prowadzić prace na jeszcze większym obszarze, bo z zebranych przez IPN materiałów wynika, że pochówki mogły się odbywać także poza rampą. - To jest rampa, która należała do nieistniejącego już częstochowskiego pułku wojska. Dzierżawi ją PKP Cargo SA - tłumaczy Jolanta Michalska, zastępca dyrektora Zakładu Nieruchomości PKP SA w Katowicach. O pogrzebaniu w tym miejscu nawet dwóch tysięcy osób pierwszy opowiedział prokuratorom z IPN w 2008 roku nieżyjący już Stanisław Słomski. Mieszkał w pobliżu dworca i gdy na stacji zatrzymywały się transporty, naziści kazali mu grzebać ciała.
pap, zir
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu