Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Polacy pokochali popkulturę z Kraju Kwitnącej Wiśni

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Sushi, książki Murakamiego - wszystko, co japońskie, sprzedaje się w Polsce na pniu. Wchodząca właśnie na rynek sieć sklepów designerskiej firmy Muji sukces ma też pewnie zagwarantowany.

Po dwóch dekadach obietnice Lecha Wałęsy o drugiej Japoni urzeczywistniają się. Do ojczyzny Toyoty, Sony i Fuji nadal nam bardzo daleko, ale jeśli chodzi o japońską kulturę, to jesteśmy jednym z liderów w jej recepcji i przeszczepianiu na lokalny grunt. Jeszcze kilka lat temu przeciętnemu Kowalskiemu kulturalna japońszczyzna kojarzyła się głównie z superprodukcjami o Godzilli i ewentualnie z filmami Akiry Kurosawy. Dziś nie są to już dla Polaków jedyne synonimy artystycznej potęgi Nipponu.

Jednym z najpopularniejszych pisarzy nad Wisłą jest Haruki Murakami (rocznik 1949). Pochodzący z Kioto prozaik w ciągu ostatnich siedmiu lat wydał u nas dwanaście tytułów, które rozeszły się w łącznym nakładzie ponad 350 tys. egzemplarzy. Wynik powiększa się z każdym dniem, bo oficyna Muza opublikowała właśnie kolejną książkę Murakamiego. Esej "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu", osnuty na rozważaniach wokół tytułowego sportu, wpisał się dodatkowo w modę na uprawianie joggingu.

Skutek był łatwy do przewidzenia. - Nowa książka Murakamiego sprzedaje się równie dobrze jak wcześniejsze utwory pisarza - mówi "DGP" Aleksandra Ławniczak z Muzy. Wydawnictwo zamierza kuć żelazo póki gorące i szykuje kolejną premierę. Jesienią do księgarń trafi "1Q84".

Polskie tłumaczenie najnowszej powieści Murakamiego będzie trzecim (po koreańskim i chińskim) przekładem tej książki na świecie. Dwa pierwsze tomy książki pełnej odwołań do "1984" George''a Orwella oraz działalności sekty Najwyższa Prawda, która w 1995 r. dokonała zamachu w tokijskim metrze, w Japonii rozeszły się w nakładzie 2,3 mln egzemplarzy.

Ale nie tylko powieści Murakamiego znajdują w Polsce oddźwięk. W internetowej księgarni Merlin w stałej sprzedaży jest około ćwierć tysiąca tytułów - płyt z filmami i muzyką, książek, gier i komiksów, słowników, podręczników do nauki japońskiego, przyrządzania sushi, parzenia herbaty, robienia ikebany i origami - związanych z kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni. Wśród nich są autobiograficzne opowieści Marcina Bruczkowskiego, Polaka, który przez wiele lat pracował w Japonii, nauczył się języka i opisał swoje przeżycia m.in. w bestsellerowej "Bezsenności w Tokio". Trzy poświęcone Japonii książki Bruczkowskiego sprzedały się w nakładzie 40 tys. egzemplarzy. - To evergreeny. Średnio dwa razy do roku poganiani przez czytelników robimy dodruki - mówi Andrzej Rosner, szef wydawnictwa Rosner i Wspólnicy.

Każda nowinka z Tokio wywołuje wśród polskich odbiorców rezonans. Oblężenie przeżywają językowe studia - od kilku lat japoński jest najpopularniejszym językiem nieeuropejskim w Polsce. Działa kilka wydawnictw (m.in. Waneko i Hanami) publikujących mangę oraz nową i starą literaturę japońską. Ale wzięciem cieszy się także sztuka niszowa. Kilka dni temu odbyły się warsztaty teatru no i mimo że za uczestnictwo w nich trzeba było zapłacić kilkaset złotych, chętnych nie brakowało.

Do Polski trafiło też robiące międzynarodową karierę wzornictwo przemysłowe z Honsiu. Kilka tygodni temu w warszawskim centrum handlowym Arkadia otwarto pierwszy w naszej części Europy sklep designerskiej sieci Muji. Ten gigant, którego roczne przychody sięgają 2 mld dol., oferuje towary (od skarpetek po sprzęt AGD) bez metek, choć często będące dziełem znanych projektantów. Są one wykonane w dużej mierze z surowców wtórnych i charakteryzują się minimalistycznym designem, podporządkowanym podstawowej funkcji, jaką jest użyteczność. Wkrótce w Warszawie i Krakowie powstaną kolejne sklepy pod szyldem Muji. Wszystko wskazuje, że Japonia zawojuje kolejny segment rynku kultury w Polsce.

@RY1@i02/2010/089/i02.2010.089.000.010a.001.jpg@RY2@

Fot. Marcin Łobaczewski

Festiwal kultury japońskiej w Warszawie

Cezary Polak

cezary.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.