Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

John Cale opowie o Nico i historii Velvet Underground

29 czerwca 2018

Najpierw była blond maskotką z filmu "La Dolce Vita" Felliniego, potem ozdobą The Velvet Underground.

W Fabryce Warhola zmieniła się w owianą heroinową aurą brunetkę, która zainspirowała do śpiewania Soap & Skin czy Lisę Gerrard z Dead Can Dance. Obie artystki wezmą udział w "Life Along the Borderline" - sobotnim koncercie poświęconym Nico w ramach PPA. Szefem całego zamieszania jest John Cale, współzałożyciel kultowych Velvetów i producent solowych płyt Nico.

- Na pomysł koncertu wpadłem dwa lata temu - zbliżały się jej 70. urodziny i pomyślałem, że to dobra okazja, żeby przypomnieć ludziom jej muzykę - mówi Cale.

Wrocław to trzecie miejsce na świecie, po londyńskiej Royal Festival Hall i włoskiej Ferrarze, gdzie Caleowi udało się zorganizować muzyczny hołd dla niemieckiej aktorki, modelki i wokalistki. We Wrocławiu prócz samego Calea, Lisy Gerrard i Soap & Skin, usłyszymy Marka Lanegana, Laetitię Sadier i Nicka Franglena z Lemon Jelly. Nie będzie utworów z pierwszej solowej płyty Nico "Chelsea Girl" (1967 r.), którą nagrała po odejściu z The Velvet Underground.

- Narzekała, że jest niezadowolona z tego albumu. Jej zdaniem był zbyt przesłodzony. Zależało mi, żeby podczas "Life Along the Borderline" pokazać Nico także jako utalentowaną kompozytorkę - dodaje John Cale. Nie jest tajemnicą, że podczas współpracy Nico i Calea, który odpowiadał za jej cztery solowe krążki ("The Marble Index" - 1969 r., "Desertshore" - 1970 r., "The End" - 1973 r. i "Camera Obscura" - 1985 r.), nieraz dochodziło do awantur, jednak z żadnym innym producentem wokalistka nie była tak silnie związana.

- Kiedy usłyszałem ją po raz pierwszy, niespecjalnie przekonało mnie połączenie blondynki w zimnym opakowaniu, obdarzonej niskim głosem z mocnym niemieckim akcentem. Potem to się zmieniło. Wszystkich jednak od razu olśniewała urodą - przyznaje artysta.

Najpierw olśniła Andyego Warhola, który, jako ówczesny menedżer The Velvet Underground, zaproponował, żeby Nico dołączyła do zespołu. Efekt tej współpracy - jedyny ich wspólny album - "The Velvet Underground & Nico" z 1967 r. - jest dziś uważany za jeden z najważniejszych krążków w historii muzyki rockowej. Mimo że wcześniej interesował się nią Bob Dylan, dopiero gdy wystąpiła z The Velvet Underground w nowojorskim The Dom - miejscu, w którym Andy Warhol organizował m.in. koncerty, wszyscy zaczęli o nią pytać. Czy materiału z któregoś z trzech koncertów będzie można posłuchać na płycie? - Na razie nie ma takich planów. Musiałby być albo kompilacją nagrań z trzech koncertów - brytyjskiego, włoskiego i polskiego, bo podczas każdego z nich skład muzyków jest trochę inny - albo zorganizuję w przyszłości następny koncert, podczas którego wystąpią wszyscy artyści, których zaproszę - odpowiada artysta.

@RY1@i02/2010/059/i02.2010.059.000.016b.001.jpg@RY2@

Fot. Corbis

John Cale ciągle w formie

Marta Wróbel

Wrocław

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.