Wzorem Giro i Tour de France
Widział, gratulował i dziękował, że mu taką wybraliśmy. Po raz pierwszy w historii wyścig wyjeżdża poza granice Polski, na krótko, ale wyjeżdża. Jest to Cieszyn polski i Cieszyn czeski. Mamy etapy na podjazdach, pierwszy jest w Ustroniu na Równicy, meta na szczycie 1000 m n.p.m., następny etap z Oświęcimia, na 80 km mamy 60 km podjazdów. I też meta na górze.
Tour de Pologne od strony sportowej osiągnął już sam szczyt. Znalazł się w kolarskiej lidze mistrzów, mamy zapewniony udział osiemnastu najlepszych ekip świata, wywalczyliśmy też taki termin, że nie pokrywa się z żadnym innym. Jednym słowem od strony sportowej osiągnęliśmy już wszystko. To efekt naszej długoletniej pracy. Organizujemy TdP w nowej formule już od 17 lat. Budując markę TdP, wykorzystuję swoje doświadczenia wyniesione z czasów, gdy sam byłem kolarzem, a później dyrektorem sportowym. Konsekwentne realizowanie tych działań przynosi nam oczekiwane efekty.
W tym roku na szczęście doszło nam dwóch nowych sponsorów, BGŻ, który wraca do sponsorowania wyścigu, i firma energetyczna Tauron. Ubiegły rok był dla nas bardzo ciężki z powodu kryzysu gospodarczego, mieliśmy tylko trzech sponsorów. Brakowało nam sponsorów dwóch klasyfikacji. Ale myślę, że przełamaliśmy ten kryzys. Chcemy pokazać, że Tour de Pologne to nie tylko wydarzenie sportowe, ale też konkretne zyski z promocji marek sponsorów. Wystarczy spojrzeć na takie firmy, jak choćby Fiat, który jest z nami nieprzerwanie od 17 lat, czy Plus, z którym współpracujemy od 11 lat. To nie jest tak, że ktoś po prostu lubi kolarstwo, to jest bowiem transakcja wiązana. Za te pieniądze, które my bierzemy na organizację, sponsor dostaje promocję i reklamę. I ta współpraca jest na tyle korzystna, że firmy te zdecydowały się, by ją kontynuować.
Na pewno... To jest niestety naszą bolączką. W Polsce nadal pokutuje przekonanie, że jak impreza jest organizowana w naszym kraju, to wszystko powinno być dla naszych rodzimych firm od razu tańsze. Dodatkowo my, Polacy, nadal nie wiemy, czym tak naprawdę jest sponsoring. I jak się mówi o sponsoringu, wiele polskich firm uważa, że to będzie za darmo, a tak nie jest. Przecież promocja i budowanie wizerunku poprzez sport to biznes dla tych, którzy mogą w to wejść. Wystarczy spojrzeć na Formułę 1 czy piłkę nożną. My też bierzemy przykład z najlepszych. Daliśmy sobie czas, co najmniej trzy lata, na wypromowanie marki wyścigu, tak by Tour de Pologne był na tyle mocny, że w przyszłości nie będzie już więcej problemów ze sponsorami.
Nawiązaliśmy współpracę z agencją, która promuje największe wydarzenia sportowe, m.in. Tour de France i Giro d’Italia. Zdjęcia i informacje, że Tour de Pologne uczci rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau i urodzin Chopina, pojawiły się w najważniejszych włoskich gazetach, jak choćby Corriere della Sera. Nie wiem, czy którekolwiek wydarzenie odbiło się takim echem na Zachodzie. Jest to bardzo mocna tuba promocyjno-reklamowa, gdzie można ją jeszcze bardzo wykorzystać do promocji miast. Jest dwugodzinna transmisja w Eurosporcie - ile można powiedzieć i pokazać przy okazji przejazdu tego peletonu. To jest cała działka do wykorzystania.
Ten wyścig jest na razie za krótki. Chcemy, by w przyszłości trwał osiem dni, od niedzieli do niedzieli. Wtedy zrobimy jakiś prawdziwy etap górski na Słowacji, a może pomyślimy też o jeździe na czas. Na razie, jest to jednak niemożliwe nie tylko z powodu ograniczeń czasowych. Wciąż są problemy ze sponsorami. Ale, jak wspomniałem, dajemy sobie trzy lata na wypromowanie marki.
@RY1@i02/2010/051/i02.2010.051.000.018a.001.jpg@RY2@
Fot. Maciej Smiarowski/Newspix.pl
Czesław Lang, polski kolarz torowy i szosowy
polski kolarz torowy i szosowy, po zakończeniu kariery sportowej działacz sportowy oraz organizator Tour de Pologne i Skoda Auto Grand Prix MTB. Wicemistrz olimpijski z Moskwy (1980), wielokrotny mistrz Polski, zwycięzca Tour de Pologne w 1980 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu