Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej cudzoziemców, więcej rasistowskich ataków

27 czerwca 2018

Zarówno Polacy, jak i cudzoziemcy są coraz bardziej wyczuleni na tle przestępstw rasistowskich. Do prokuratury trafia rekordowa liczba zgłoszeń dotyczących tego typu zdarzeń. W 2009 r. zgłoszeń o przestępstwach na tle rasistowskim było 166, a dwa lata wcześniej - zaledwie 62. Michael z Ghany studiuje na Politechnice Wrocławskiej. Polska podobała się do czasu, gdy w środku miasta został zaatakowany i znieważony przez kilku mężczyzn. Kiedy zgłosił się na policję, usłyszał, że musi złożyć prywatny akt oskarżenia, bo sprawa nie kwalifikuje się do ścigania publicznego. - I tak właśnie kończy się wiele rasistowskich spraw w Polsce - mówi dr Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia Nigdy Więcej. Ofiary w obliczu takiej postawy policji czy prokuratury wycofują się. Jednak jak wynika z najnowszego sprawozdania Prokuratury Krajowej. I tak w zeszłym roku zanotowano spory wzrost przestępstw na tle rasowym. Ich liczba w porównaniu z 2007 rokiem wzrosła trzykrotnie.

Agresja w dużych miastach

Najwięcej postępowań toczyło się w dużych miastach, np. w Warszawie 44, a we Wrocławiu 35. Ewenementem jest wielokrotnie mniejszy Białystok. Tam w ubiegłym roku prokuratura zajmowała się aż 13 rasistowskimi przestępstwami. Nie bez znaczenia jest fakt, że w ostatnich latach w tym podlaskim mieście zamieszkało sporo studentów z zagranicy. I to oni głównie padają ofiarami przemocy na tle rasowym. Podobnie eksperci tłumaczą eskalację tego typu przestępstw w całym kraju. Od 1989 r. liczba obcokrajowców w Polsce stale rośnie. Dopóki większość stanowili obywatele byłego Związku Radzieckiego (Ukrainy, Białorusi i Rosji) o zbliżonej do nas kulturze i bez wyraźnych różnic w wyglądzie, ataki takie nie były poważnym problemem.

Pierwsze kłopoty pojawiły się już w połowie lat 90. wraz z masowym napływem Azjatów, głównie obywateli Wietnamu. Jednak stanowili oni na tyle zamkniętą grupę, że sporadycznie tylko informacje o jakimś ataku na nich docierały do policji czy prokuratury. Inaczej jest, odkąd coraz większą grupę cudzoziemców stanowią studenci i legalni pracownicy z Afryki, Indii czy Azji. Oni po prostu nie mają większych oporów, by skarżyć się na dyskryminację.

Eskalacja w internecie

Katarzyna Szeska, rzecznik Prokuratury Krajowej, zauważa jeszcze jedną tendencję. - Rośnie liczba spraw dotyczących przestępstw popełnionych z motywów rasistowskich za pośrednictwem internetu. Kiedy w 2007 r. było ich 15, to w 2009 r. już 54 - mówi Szeska.

Oznacza to nie tylko to, że sieć jest chętniej wykorzystywana do szerzenia nienawiści rasowej, lecz także to, że internauci są po prostu bardziej wyczuleni na takie treści i zgłaszają je organom ścigania. Częściej zdarzają się także doniesienia o przestępstwach popełnianych w realu nie tylko od ofiar, ale także od przypadkowych świadków tego typu zajść. - Choćby to były tylko wyzwiska, ludzie mają coraz większą świadomość, że to przestępstwo, i nie wahają się wzywać szybko policji czy zawiadamiać prokuratury - mówi Artur Kozub, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.