Duża porażka i ważny awans Kubota
Łukasz Kubot mógł obudzić się zdruzgotany po miażdżącej porażce 1:6, 0:6 w finale Brasil Open (pula 442,5 tys. dol.).
Do poprawy nastroju wystarczyłby mu rzut oka na ranking ATP, w którym od wczoraj zajmuje 48. miejsce. To osiem pozycji wyżej niż tydzień temu i 137 w porównaniu z zeszłym rokiem. Kubot może sobie pogratulować - jako 27-latek zadebiutował w czołowej pięćdziesiątce, dla porządku dodajmy, że jest tam pierwszym Polakiem od czasów Wojciecha Fibaka. Na pierwszy wygrany turniej ATP Kubot musi jednak poczekać. Na korcie w Costa de Sauipe liczył się tylko Juan Carlos Ferrero. Dwa dni po swoich 30. urodzinach Hiszpan wystąpił w 30. finale w karierze - można powiedzieć, że uczcił oba jubileusze w godny sposób, zajęło mu to dokładnie godzinę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.