Życzymy Kim Clijsters wygranej
Poza rodzicami siostrom Radwańskim towarzyszy w Melbourne ktoś jeszcze. Kapitan reprezentacji Fed Cup Tomasz Wiktorowski ma stworzyć team na wielkie wydarzenie: mecz Polska - Belgia.
Jego filarami będą siostry, zagrają też deblistki Klaudia Jans i Alicja Rosolska, Marta Domachowska jest na razie rezerwową. Wiktorowski podpatruje też w Australii Belgijki. Kim Clijsters i Justine Henin rzadko grały w Fed Cupie jednocześnie, bardziej prawdopodobny jest udział tej pierwszej. Do tego Yanina Wickmayer, Kirsten Flipkens. Skład poznamy 10 dni przed meczem, który odbędzie się 6 - 7 lutego.
- Z naszego punktu widzenia najbardziej korzystne byłoby gdyby Clisters wygrała Australian Open, bo wówczas w Polsce miałaby tylko tydzień na aklimatyzację. Ale wtedy musielibyśmy powiedzieć, że nie życzymy zwycięstwa Agnieszce - mówił szef wyszkolenia PZT Wojciech Andrzejewski.
Mecz odbędzie w Hali Łuczniczka w Bydgoszczy. Miasto będzie nie tylko organizatorem, ale i sponsorem wydarzenia. - Przekażemy na ten cel sumę sześciocyfrową z jedynką lub dwójką na początku - zdradził zastępca prezydent Bydgoszczy Maciej Grześkowiak. Nawierzchnia w hali - taraflex - ma być właściwościami zbliżona do trawy, bo na niej najskuteczniejsza jest Agnieszka. To zwiększy nasze szanse, ale tylko trochę. - Belgijki grają dobrze na wszystkim - przyznał Wiktorowski.
Polki zagrają w Fed Cupie za darmo, PZT sfinansował jednak ich przygotowania.
mm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu