Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Koniec z podziałami na pieniądze i samochody

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Minister sportu i turystyki Adam Giersz razem z radą przygotowań olimpijskich 27 stycznia ogłoszą ostateczną kadrę na igrzyska w Vancouver.

Do tej pory kryteria udziału w tej zimowej imprezie spełniło 37 polskich sportowców.

Na miesiąc przed startem igrzysk w spotkaniu w ambasadzie Kanady w Warszawie wzięli udział m.in. prezes PKOl Piotr Nurowski i ambasador Daniel Costello.

Kanadyjczyk obiecał, że w Vancouver będzie kibicować polskim sportowcom. Jako głównych kandydatów do medali obaj wskazali oczywiście skoczka Adama Małysza, biegaczkę Justynę Kowalczyk i biatlonistę Tomasza Sikorę.

Dość niespodziewanie prezes PKOl w tej grupie umieścił także drużynę skoczków narciarskich.

- Gdyby medale przyznawano za zasługi, to Małysz już miałby złoto. Chociaż konkurencja jest spora, to ja w niego wierzę. Powiem więcej - wierzę też w naszą drużynę, która podczas konkursu w Libercu pokazała, że stać ją na walkę o podium. Myślę, że na skoczni Whistler też to potwierdzi - mówił Nurowski.

Prezes zdradził, na jakie nagrody mogą liczyć w Vancouver nasi sportowcy.

Koniec z podziałami na pieniądze i samochody. Złoty medal oznacza 250 tys. zł nagrody, srebrny 150 tys., a brąz 100 tys. Tyle samo dostaną sztaby szkoleniowe medalistów, z zastrzeżeniem, że część pieniędzy musi trafić do pierwszego trenera albo nauczyciela WF, który odkrył mistrza. Moim marzeniem jest, żeby po igrzyskach w klasyfikacji wszech czasów, w rubryce liczba medali, przy nazwie Polska widniała liczba dwucyfrowa. Na razie w historii zimowych igrzysk zdobyliśmy osiem krążków - przypomniał Nurowski.

Kryteria, którymi kieruje się PKOl przy wyborze kadry narodowej, są ostrzejsze niż te stosowane przez MKOl.

Na pewno nikt bez wypełnionych krajowych kryteriów nie pojedzie do Vancouver. Możliwe, że troszeczkę się ugniemy, ale tylko wobec tych sportowców, którzy będą mieli minimalną stratę. Ale dotyczy to tylko zawodów Pucharu Świata lub innych dużych międzynarodowych imprez. Będą to jednak tylko specyficzne przypadki - wyjaśnił prezes PKOl.

Podczas wczorajszego spotkania przedstawiciele stacji Eurosport reklamowali film dokumentalny z udziałem Justyny Kowalczyk. Premiera obrazu pt. "Przełamując lody" będzie miała miejsce już w sobotę. Przed igrzyskami Eurosport przygotował takie filmy tylko o trójce sportowców - poza polską biegaczką narciarską ich bohaterami będą alpejczycy - Norweg Aksel-Lund Svindal i Amerykanka Lindsey Vonn. Kowalczyk będzie na ekranie odpytywana m.in. przez hokeistę Mariusza Czerkawskiego, koszykarza Marcina Gortata, trenera reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Bogdana Wentę i piosenkarza Andrzeja "Piaska" Piaseckiego.

@RY1@i02/2010/007/i02.2010.007.000.017b.001.jpg@RY2@

Vancouver

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.