O medale, honor, igrzyska
Pozbawiona formy i bez kilku najlepszych zawodników - tak polska reprezentacja rozpocznie w sobotę w Czechach i Austrii 27. mistrzostwa Starego Kontynentu. Jeszcze kilka tygodni temu fani siatkówki mogli spokojnie myśleć o tym turnieju. Polacy to przecież aktualni mistrzowie Europy, a przede wszystkim w tym roku zdobyli brązowy medal Ligi Światowej. Po tym sukcesie coś się jednak w drużynie Andrei Anastasiego zacięło. W zakończonym w zeszłym tygodniu w Katowicach Memoriale Wagnera Polska wygrała tylko seta, dostając lanie od Czechów, Włochów i Rosjan (wszyscy zagrają na ME). Forma Polaków była druzgocąca. Jakby tego było mało, na ME Anastasi nie mógł zabrać kontuzjowanych Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego, Pawła Zagumnego, Zbigniewa Bartmana, Daniela Plińskiego i Sebastiana Świderskiego - podstawowych zawodników kadry.
W grupie D Polska zmierzy się z Niemcami, Bułgarią i ze Słowacją. Zaczniemy rywalizację meczem z naszymi zachodnimi sąsiadami. Co ważne, walczyć będziemy nie tylko o medale, ale także o miejsce w rankingu FIVB. Ono może pomóc uzyskać korzystną drogę w kwalifikacjach do igrzysk w Londynie. Po druzgocącym wyniku w Memoriale Wagnera nasz najbardziej doświadczony zawodnik - atakujący Piotr Gruszka - uspokajał: - Za dwa tygodnie na ME będzie lepiej.
Lepiej będzie, jak Polacy wygrają chociażby jeden mecz. Oby jednak wygrali więcej i mimo lamentów kibiców oraz fachowców, których zresztą nie brakowało też dwa lata temu przed ME w Turcji, wrócili z medalem. Każdy kolor będzie dużym sukcesem.
@RY1@i02/2011/175/i02.2011.175.196.006b.001.jpg@RY2@
WP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu