Katolicy przeciwko kalendarzowi UE
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Legnicy wystąpi z protestem do władz Unii Europejskiej w sprawie unijnego kalendarza na rok 2011.
Zabrakło w nim świąt kościelnych: Bożego Narodzenia, Wielkanocy, Wszystkich Świętych. Znalazły się za to Halloween czy Walentynki.
- W Unii Europejskiej chyba nie lubią chrześcijan albo jest jeszcze gorzej i walczą z chrześcijanami - mówi Adam Wierzbicki z legnickiego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich.
Jego zdaniem wielu katolików czuje się dyskryminowanych ze względu na wyznawaną religię, gdyż w kalendarzu znalazły się święta żydowskie, muzułmańskie czy hinduskie. Dlatego już wkrótce rozpocznie zbieranie podpisów pod protestem na terenie diecezji legnickiej, a następnie na terenie całego kraju. - Jeżeli my nic nie zrobimy, to będzie wyglądało na to, że nic się nie stało. A stało się coś bardzo złego - uzasadnia Adam Wierzbicki.
Protest katolików z Polski trafi m.in. do przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana van Rompuya, a także do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka oraz Jose Manuela Barroso, przewodniczącego Komisji Europejskiej, bo to ona wydała kalendarz. I to aż w 3 milionach egzemplarzy, we wszystkich oficjalnych językach UE.
- Co dziwne, przedmowę do polskiej edycji kalendarza napisał komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego Janusz Lewandowski, a honorowy patronat nad wydawnictwem objęło Ministerstwo Edukacji Narodowej - mówi Adam Wierzbicki.
W kalendarzu można znaleźć m.in. informacje o historii, prawie Wspólnoty, kontynencie czy prawach konsumenta.
AK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu