Biotechnolog dobrze zarobi tylko za granicą
W Polsce pensja dla takich specjalistów to 2 - 5 tys. zł
To kierunek, który miał gwarantować pracę. Na niektórych uczelniach trafił do puli studiów zamawianych. Jednak dziś jego absolwenci mówią wprost, że w zawodzie nie ma pracy. Główną przeszkodą jest to, że nadal nie ma firm, które by w Polsce inwestowały w działalność badawczą. W efekcie biotechnolog może szukać dziś pracy w zasadzie wyłącznie w firmach farmaceutycznych. Ewentualnie jeszcze w przemyśle spożywczym oraz w ochronie środowiska, gdzie zajmować się będzie np. biologicznym oczyszczeniem ścieków czy utylizacją odpadów komunalnych. W dużej firmie farmaceutycznej inżynier może zarabiać 5 tys. zł, ale dopiero po zdobyciu odpowiedniego doświadczenia. Najczęściej jednak praca oferowana mu to... funkcja przedstawiciela medycznego, przy której wiedza zdobyta na studiach jest raczej zbędna. Jako alternatywa pozostaje zatrudnienie w państwowym ośrodku naukowym, z początkową pensją ok. 2 tys. zł.
Kto marzy o prawdziwej biotechnologicznej karierze, powinien nastawić się na wyjazd za granicę. Jak wynika z badań Komisji Europejskiej, na Zachodzie branże biotechnologiczna i farmaceutyczna nadal należą do czołowych inwestorów w sektorze rozwojowo-badawczym.
W raporcie "EU Industrial R&D Investment Scoreboard" na pierwszym miejscu znalazła się szwajcarska firma Roche, z rocznymi nakładami na badania rzędu 7,2 mld euro. Jeżeli marzymy, by wylądować w takim koncernie, musimy jednak płynnie nauczyć się przynajmniej angielskiego. A najlepiej dwóch języków obcych.
Klara Klinger
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu