To już trzecia taka nasza olimpiada: mizerna
W tym roku częściej niż radość na twarzach naszych sportowców widzieliśmy grymas zawodu (na zdjęciach przegrani faworyci: ciężarowiec Marcin Dołęga, kajakarka Marta Walczykiewicz i siatkarz Bartosz Kurek). 10 medali zdobytych na zakończonej wczoraj olimpiadzie to wynik taki sam - i równie kiepski - jak ten z Pekinu w 2008 r. i w Atenach w 2004 r. Ale dobrze pokazuje stan naszego sportu, w którym zawodnicy z szansami na medale muszą wbrew sportowym federacjom trenować za własne pieniądze - jak złoty medalista w podnoszeniu ciężarów Adrian Zieliński. Paradoksalnie, choć jako jeden z dwóch sportowców zapewnił nam możliwość wysłuchania Mazurka Dąbrowskiego, może dostać karę za trenowanie na własną rękę. Kary dla związkowców za kiepskie przygotowanie nie przewidziano.
@RY1@i02/2012/156/i02.2012.156.00000010d.805.jpg@RY2@
AFP/East News
@RY1@i02/2012/156/i02.2012.156.00000010d.806.jpg@RY2@
Kuba Atys/Agencja Gazeta
@RY1@i02/2012/156/i02.2012.156.00000010d.807.jpg@RY2@
Adam Ciereszko/PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu