Dziennik Gazeta Prawana logo

Olimpia i Wiktoria. Dobre imiona dla córek medalisty

29 czerwca 2018

Z Bartłomiejem Bonkiem, brązowym medalistą olimpijskim w podnoszeniu ciężarów (Budowlani Opole, kat. 105 kg), rozmawia w Londynie Wojciech Koerber

Tego medalu nikt nie podarował, ale musi się pan czuć szczęściarzem.

Ciężko pracowałem, a trochę szczęścia też miałem. Jestem zadowolony, zamierzam kontynuować karierę, ale najpierw trzeba wyleczyć nadgarstek, bo w czasie podrzutu coś mi tam strzeliło.

Ten nadgarstek boli już od dawna. Mógł nawet nie pozwolić na dźwiganie w Londynie.

Ja już w kwietniu miałem takie felerne podejście, że zarzucając sztangę dotknąłem łokciem kolana i sztanga nacisnęła na nadgarstek. Od tamtej pory jest pewien problem, brałem różne zastrzyki, blokady, nic nie pomagało. Rezonans też nic nie wykazał, a ból był straszny i nie ustępował. Musiałem zacisnąć zęby, przyzwyczaić się do bólu i trenować na środkach przeciwbólowych. Mamy takie mocniejsze voltareny.

Ten medal to już drugi pański sukces w tym roku. A nawet trzeci, skoro żona spodziewa się bliźniaczek.

Zgadza się, jest ciąża bliźniacza mojej żony, udało nam się. Radość podwójna, no i łatwiej będzie teraz, z tym medalem, utrzymać rodzinę.

Jak i z kim spędził pan pomedalową noc?

Spokojnie, ale przespałem może z pięć godzin. Nie mogłem z tych emocji zasnąć. Rano mnie jeszcze żona obudziła telefonem. Mieszkamy w pokoju z Marcinem Dołęgą, ale gdzieś poszedł się przejść, nie wiem nawet o której wrócił. Dogadujemy się dobrze, nie było nigdy między nami żadnych spięć. Szkoda, że mu się nie udało zdobyć medalu.

A te zwolnienia lekarskie dwóch Rosjan w pańskiej wadze są podejrzane?

Są. Bo zawodnicy dźwigają na treningach po 10-15 kg więcej od rekordów świata, a później coś się nie zgadza. Widziałem film, na którym Akkajew wyrwał 210 i podrzucił 245. To jest kosmos.

W niższej wadze Ilia Ilin wygrał z wynikiem o 6 kg lepszym niż zwycięzca pańskiej kategorii. To jest fenomen.

Tak. On już w kat. 85 kg podrzucał rekord świata (215 kg), jako 17-latek był mistrzem świata seniorów. Czasem przyjeżdża do Ciechanowa, bo przyjaźni się z Szymonem Kołeckim.

Jakie plany na pozostałą część roku?

Będziemy się przygotowywać do narodzin córeczek, pewnie na przełomie listopada i grudnia. To już piąty miesiąc ciąży.

To trzeba wybierać imiona. Aż dwa, może nie będzie kłótni z żoną. Proponuję Olimpię i Wiktorię.

Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy, za dużo czasu spędzałem poza domem.

@RY1@i02/2012/153/i02.2012.153.00000140e.802.jpg@RY2@

pap/epa

Bartłomiej Bonk powiększył polską kolekcję olimpijskich trofeów

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.