Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Nad milionami emerytów wisi groźba zaniżonych świadczeń z ZUS

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Osoby, które z powodu zniszczenia dokumentacji płacowej nie mogą udowodnić wysokości zarobków, mogą dochodzić swoich praw przed unijnymi sądami. Brak potwierdzenia okresów pracy skutkuje obniżeniem emerytur

Dane ZUS są zatrważające. Jeszcze 3,4 mln osób nie ma policzonego kapitału początkowego. W tej grupie 538 tys. osób będzie przechodzić na emerytury w ciągu najbliższych 8 lat. W przypadku kolejnych roczników jest jeszcze gorzej. W gronie osób, które zyskuj świadczenie od 2021 do 2033 roku kapitału nie policzono prawie 900 tys. uprawnionych. Natomiast wśród osób urodzonych po 31 grudnia 1968 roku wniosku w tej sprawie nie złożyło 2 mln.

Brak chętnych

- Obserwujemy małe zainteresowanie składaniem wniosków o wyliczenie kapitału początkowego wśród osób, które w niedalekiej przyszłości nabędą prawo do emerytury - alarmuje Wojciech Andrusiewicz, naczelnik wydziału komunikacji społecznej Centrali ZUS.

Pracownicy zakładu zwracają uwagę, że duża część osób nie występuje z wnioskiem o naliczenie kapitału, uznając, że ma jeszcze na to czas. W ich ocenie emerytura jest kwestią raczej dalszej niż bliższej przyszłości. Do zbierania dokumentów, które potwierdzają staż pracy i zarobki, nie zachęciła ubezpieczonych nawet ostatnia akcja ZUS, który wysłał 40 tys. listów do osób urodzonych przed 1948 rokiem. Była ona przeprowadzona w pięciu wybranych oddziałach od listopada 2011 r. do lutego 2012 r. Jak ujawnił posłom sejmowej komisji polityki społecznej i rodzinny, Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, tylko 7 proc. adresatów pism zgłosiło się do oddziałów w sprawie ustalenia wysokości kapitału początkowego.

- Wielu naszych klientów uważa, że obliczenie kapitału początkowego nie jest kwestią pierwszoplanową - dodaje Wojciech Andrusiewicz.

Podobne spostrzeżenia ma Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan, członek Rady Nadzorczej ZUS.

- Osoby, którym ponad pięć lat temu zwróciłem uwagę na konieczność policzenia kapitału, nadal tego nie zrobiło. Każdy dzień zwłoki w poszukiwaniu dokumentów powoduje, że maleją szanse na ich odszukanie - ostrzega.

Pomocna firma

Z danych ZUS wynika, że prawo do ustalenia wysokości kapitału miało w 1999 roku ponad 11 milionów osób.

- Przygotowując reformę systemu emerytalnego, założyliśmy, że osoby uprawnione będą mieć pięć lat na zebranie świadectwa pracy i dokumentacji płacowej. Mieli w tym pomagać pracodawcy - wyjaśnia Agnieszka Chłoń-Domińczak, była wiceminister pracy i polityki społecznej.

Przypomina, że wysokość nowych emerytur zależy od kapitału zgromadzonego na koncie emerytalnym w ZUS, w tym także kapitału początkowego.

Co prawda w latach 2013 - 2014 wysokość świadczenia będzie liczona w 80 proc. w systemie kapitałowym, ale już od 2015 roku nie będzie systemu mieszanego. W przyszłym roku prawo do emerytury kapitałowej zyska 88 tys. osób. rok później - 165 tys., a w 2015 roku - 206 tys. ZUS nie ma jednak danych, ile osób z tej grupy nie przekazało do zakładu informacji o swoich zarobkach sprzed 1999 roku.

Chwiejne przepisy

Jolanta Louchin, dyrektor Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku, wyjaśnia, że pracownicy mają poważne problemy z odnalezieniem dokumentacji płacowej. To może być powodem tego, że tyle osób jeszcze nie złożyło wniosku o ustalenie kapitału. Przepisy obowiązujące do 1991 roku umożliwiały zniszczenie dokumentów płacowych po 12 latach. Podstawą do tego było rozporządzenie ministra nauki, szkolnictwa wyższego i techniki z 25 lipca 1984 r. w sprawie zasad klasyfikowania i kwalifikowania dokumentacji oraz zasad i trybu przekazywania materiałów archiwalnych do archiwów państwowych (Dz.U. nr 041, poz. 216). Po 1991 roku wydłużono okres przechowywania tego rodzaju dokumentacji do 20 lat, a od 2002 roku termin ten upływa dopiero po 50 latach.

- Do tego jeszcze dochodzi problem upadających firm, które specjalnie niszczyły dokumentację pracowniczą, nie mając środków na jej przechowywanie. Wiele osób więc nie ma żadnych szans na jej odszukanie - przekonuje Jolanta Louchin.

Brak dokumentów oznacza, że w takim przypadku ZUS ustala wysokość kapitału początkowego od minimalnej pensji za tzw. okresy zerowe. A to wpływa na ogólną wysokość przyszłej emerytury, która będzie niższa, niż faktycznie wynikałoby z zapłaconych składek.

Do unijnych sądów

Wiele osób z prawem do ustalenia wysokości kapitału początkowego, które nie mają dokumentów płacowych, jest przekonane o winie państwa polskiego.

- Te, które uważają, że zostały pokrzywdzone, mają największe szanse na wygraną przed unijnymi sądami niż krajowymi. Państwo nie może domagać się przedstawienia dokumentów, które wcześniej nakazało zniszczyć - wyjaśnia prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Podobnie uważa Karolina Miara, adwokat z Warszawy. Jej zdaniem wprowadzenie obowiązku dostarczania dokumentów płacowych, które wcześniej były niszczone w majestacie prawa, to nic innego, jak naruszenie mienia, w tym także emerytury.

- W takim przypadku jest możliwe złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - zauważa Karolina Miara.

Zgodnie z wcześniejszym orzecznictwem trybunału ubezpieczeni mają prawo do spokojnego korzystania z mienia, i to obejmuje nie tylko własność, ale także wszelkie prawa majątkowe. Osoba skarżąca takie naruszenie musi jednak udowodnić, że ma prawo do emerytury, która w tym przypadku jest należnym jej mieniem. Zgodnie z Europejską Konwencją Praw Człowieka przez pojęcie mienia można rozumieć także te wierzytelności, do których skarżący ma prawnie uzasadnione oczekiwania (decyzja ETPC z 9 grudnia 1999 r., Szyszkiewicz v. Polska, sygn. 33576/96).

Odszkodowanie za błędy

Prawo do skarżenia do Strasburga wynika z ustawy zasadniczej. Zostało ono zapisane w art. 91 ust. 1 i 2 w związku z art. 241 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. nr 78, poz. 483 z późn. zm.). Uznanie skargi przez Europejski Trybunał Praw Człowieka za zasadną może przynieść wymierne korzyści dla ubezpieczonego. Sędziowie mogą bowiem zasądzić od rządu na rzecz skarżącego zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdy moralne oraz zwrot poniesionych przez niego kosztów.

- Oczywiście sprawa nie jest prosta, lecz wygrana może spowodować zmianę przepisów dotyczących liczenia kapitału początkowego wszystkich uprawnionych, którzy nie mogli udowodnić wysokości zarobków z powodu zniszczenia dokumentacji płacowej - dodaje Karolina Miara.

@RY1@i02/2012/151/i02.2012.151.18300040d.803.jpg@RY2@

Kapitał początkowy za pracę sprzed 1999 roku

Bożena Wiktorowska

bozena.wiktorowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.