Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Migracja po polsku. Pół kraju pustoszeje

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Śląsk traci mieszkańców, najbardziej zyskuje Mazowsze

ześć spośród szesnastu polskich województw ma poważny problem - liczba ich mieszkańców się kurczy. Między 2002 a 2011 r., kiedy odbywały się narodowe spisy powszechne, ubyło im od kilku do ponad 100 tys. mieszkańców. Problem dotknął województw: śląskiego, łódzkiego, opolskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego i podlaskiego - wynika z obliczeń DGP na podstawie danych GUS.

Rekordzistą na mapie wyludniających się regionów jest Śląsk - w niespełna dekadę stracił 112,5 tys. mieszkańców. To między innymi efekt ujemnego przyrostu naturalnego - więcej jest tam zgonów niż narodzin. Ale eksperci wskazują także na inne przyczyny. - W ciągu ostatniego dziesięciolecia dużo osób wyjechało ze Śląska na stałe do Niemiec ze względu na bardzo głębokie koneksje rodzinne i towarzyskie łączące ich z mieszkańcami tego kraju. Liczne są też wyjazdy do Holandii i Wielkiej Brytanii - ocenia prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. Ponadto ze Śląska w ostatnich latach uciekła część werbusów, czyli osób werbowanych w czasach komunizmu z innych części kraju do pracy w śląskich kopalniach, hutach i innych zakładach przemysłowych. - Zestarzeli się, przeszli na emeryturę i wracają do swoich pierwotnych małych ojczyzn, na przykład na Białostocczyznę - wyjaśnia Szczepański. Dodaje, że inną grupą, która zdecydowała się opuścić konglomerację katowicką, są ludzie zamożni - zrobili to ze względów ekologicznych, nie bardzo odpowiadały im też wielkomiejski hałas i ścisk. - Wyjeżdżają również absolwenci wyższych uczelni, bo Warszawa lub Kraków oferują im lepsze warunki startu w karierze i wyższe wynagrodzenie - kwituje socjolog.

Wiceliderem rankingu wyludniających się województw jest łódzkie. Główny powód jest ten sam co na Śląsku. - Znacznie więcej jest tu zgonów niż urodzeń dzieci - ocenia prof. Agnieszka Rossa, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Tłumaczy, że po upadku łódzkiego przemysłu włókienniczego wiele młodych osób przeniosło się do innych regionów kraju. - W efekcie przeważają tu ludzie starsi, którzy nie mogą już mieć dzieci. A młodzi nadal wyjeżdżają - twierdzi Rossa.

Eksperci nie mają wątpliwości, że w następnych latach wyludniać się będą kolejne regiony. Potwierdza to prognoza demograficzna GUS, według której do 2035 r. tylko w jednym województwie - mazowieckim, zwiększy się liczba mieszkańców. W wyniku migracji z innych regionów przybędzie mu 201 tys. osób. Z tego samego powodu w minionych dziewięciu latach Mazowsze zyskało prawie 145 tys. nowych obywateli.

Kurczenie się ludności regionów wynikać będzie głównie z niskiej dzietności Polek. Na 100 kobiet w wieku 15 - 49 lat przypada u nas średnio zaledwie 138 urodzeń. Tymczasem aby zapewnić rozwój demograficzny kraju, wskaźnik ten powinien wynosić 210 - 215 dzieci. W rezultacie liczba ludności Polski w 2035 r. wyniesie 36 mln.

Trzeba pamiętać, że obecna liczba ludności mówi tylko o tym, ile osób jest w Polsce zameldowanych. Tymczasem tych, którzy rzeczywiście tu mieszkają, jest jedynie 37,2 mln. Ponad milion tych, którzy wyjechali za granicę i przebywają tam ponad rok, zgodnie z prawem UE i ONZ zaliczanych jest do ludności tych krajów, w których przebywają. Czyli sami się wyludniamy, za to zaludniamy Zachód.

W 2035 roku liczba ludności Polski wyniesie 36 mln, o 2,5 mniej niż dziś

@RY1@i02/2012/151/i02.2012.151.00000010a.804.jpg@RY2@

Regiony, którym ubywa mieszkańców

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.