Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie o pieniądze chodzi, ale o mentalność zawodników

3 lipca 2018

Z Jackiem Bierkowskim, prezesem Polskiego Związku Szermierczego, rozmawia w Londynie Wojciech Koerber

Jedną walkę wygrali do tej pory nasi szermierze w Londynie. Zwyciężył tylko Adam Skrodzki.

Proszę zwrócić jednak uwagę, że tu w Londynie po głowie dostają również takie potęgi jak Niemcy.

Szermierka stała się globalna, a na sukces trzeciego Świata pracują europejscy trenerzy.

Niemcy do tej pory nie zdobyli medalu, a Węgrzy po raz pierwszy na igrzyskach nie mają swojej drużyny. Rozmawiałem z ich słynnym zawodnikiem Jeno Kamutim, mówił, że na Węgrzech jest obecnie tylko dwunastu trenerów, wszyscy wyjechali. W Polsce też jest problem. Gdybym miał sponsora, który przyjdzie i wyłoży mi 2 miliony złotych na rok, te pieniądze scedowałbym tylko na trenerów. Nie trenerów kadry - bo ci mają dobrze - ale trenerów klubowych. Nikt się nie pcha na AWF, Magda Piekarska np. studiuje prawo, inne zawodniczki robią studia doktoranckie. Zawód trenera to ciężka fizyczna robota.

Coraz mniej także w Polsce zawodników. Gdy spojrzałem niedawno na listę startową Pucharu Polski florecistek, naliczyłem niespełna 40 nazwisk. Nie ma z czego wybierać?

Tendencja jest faktycznie malejąca, choć kobiece zaplecze akurat mamy. We florecie 30-letnia Wojtkowiak chce dociągnąć do Rio, Chlewińska i Synoradzka mają po dwadzieścia parę lat. Skoro Vezzali sięga tu po brąz w wieku 38 lat, to przed tymi dziewczynami jest jeszcze przyszłość. System jest dobry, brakuje pieniędzy na młodzież i nad tym najbardziej ubolewam.

Zostały nam dwie medalowe szanse.

Liczyłem, że ten medal będzie w poniedziałek. Został Radek Zawrotniak, który bardzo ciężko pracuje, jest zmotywowany, mówi, że interesuje go tylko złoto. To niby dobrze świadczy, ale ja powtarzam, że sportowiec powinien mało mówić, być skupiony, zrobić swoje, gdy jest odpowiedni moment. Wtedy jest się panem sytuacji.

Radek lubi akurat pogadać. I dlatego właśnie może być pierwszy albo ostatni. Takie jest moje zdanie.

A we florecistki pan wierzy?

Najcięższy mecz czeka je na początek, o czwórkę, z Francuzkami. To drużyna, która nam nie leży. Jeśli jednak zwyciężymy, trafimy w półfinale na Włoszki. Teoretycznie Włoszki powinny wygrać, ale w drugiej parze są Rosjanki i Koreanki, które regularnie z nami przegrywają. O brąz może być więc ciut łatwiej.

Indywidualnie Włoszki obstawiły całe podium.

Bo tam mają taki sam budżet jak my, tylko że my w złotych, a oni w euro. W Polsce trenują szermierkę 4 tysiące osób, tam 40 tysięcy. Ale ja się nie usprawiedliwiam. Mentalność trzeba przede wszystkim zmienić. Mnie się podobała wypowiedź naszego kulomiota Majewskiego, że bardzo nasi sportowcy są rozpieszczani. Albo tyczkarza Wojciechowskiego, który chce trenować w Bydgoszczy, a nie za granicą. To znaczy, że nie o pieniądze do końca chodzi. Magda Piekarska jest w wojsku, ma stypendium, sponsora, nie narzeka. I to jej właśnie najbardziej mi w Londynie żal.

@RY1@i02/2012/147/i02.2012.147.000001400.803.jpg@RY2@

MAREK ZIELIŃSKI/NEWSPIX.PL

Sportowiec ma działać, nie mówić - ocenia Jacek Bierkowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.