Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawa żegna się z Euro 2012

2 lipca 2018

Organizatorzy liczą, że na jutrzejszy półfinał przyjedzie około 25 tys. kibiców z Niemiec i 5 tys. z Włoch. Jednak tylko mniej niż połowa z nich obejrzy mecz na stadionie, reszcie musi wystarczyć strefa kibica

W czwartek Polska pożegna się z Euro 2012. Ostatnim meczem rozgrywanym na terenie naszego kraju będzie półfinał Niemcy - Włochy (20.45, Stadion Narodowy w Warszawie).

Wielkiego szturmu zagranicznych kibiców na stolicę nie ma się co spodziewać, choć spółka PL.2012 liczy na przyjazd około 25 tys. fanów z Niemiec (8 tys. ma bilety na mecz) oraz 5 tys. Włochów (połowa z nich obejrzy mecz na stadionie). Niemcy przyjadą głównie samochodami i koleją, Włosi będą podróżować samolotami.

Do strefy kibica na pl. Defilad może jednocześnie wejść nawet 100 tys. osób. Organizatorzy nie podejmują się jeszcze przewidywań, jaką popularnością będzie cieszył się czwartkowy półfinał. Jednak ostatni mecz rozgrywany w Polsce w połączeniu z zapowiadaną słoneczną pogodą powinien przyciągnąć spore rzesze fanów, nie tylko niemieckich i włoskich.

Na razie strefy kibica w pięciu miastach (Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Poznań i Kraków) odwiedziło grubo ponad 2,6 mln kibiców. Jako że strefy będą otwarte do końca turnieju, organizatorzy spodziewają się 3 mln odwiedzających.

Po ostatnim gwizdku Francuza Stephanea Lannoya kibiców rozgrzeje koncert Jana Borysewicza, Janusza Panasewicza i spółki, czyli zespołu Lady Pank. Strefa na pl. Defilad będzie otwarta od południa do pierwszej w nocy.

Spragnieni wyższej kultury przed meczem powinni odwiedzić Teatr Sabat Małgorzaty Potockiej. Można tam obejrzeć spektakl muzyczno-baletowy "Euro football show" zawierający muzyczne przeboje wszystkich państw uczestniczących w mistrzostwach. Na premierze obecni byli m.in. Franciszek Smuda, Jerzy Engel, Henryk Kasperczak i Tomasz Iwan.

Można się spodziewać, że część przyjezdnych kibiców będzie preferowała inny rodzaj rozrywki. Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) zapłaciła już 35 tys. euro kary za wybryki na trybunach. W meczu z Portugalią kibice rzucali na boisko papierowe kule, przeszkadzając piłkarzom rywali w wykonaniu rzutu wolnego. Kosztowało to DFB 10 tys. euro. Pozostałe 25 tys. to kara za odpalanie rac, obraźliwe okrzyki i transparenty oraz symbole neonazistowskie, które pojawiły się podczas spotkania z Danią.

Czy podczas meczu z Włochami niemieccy kibice znów dadzą się we znaki organizatorom? UEFA oceniła warszawski półfinał jako mecz niskiego ryzyka, kontrole na bramkach wejściowych mają być jednak szczegółowe.

Jeden problem niemieccy kibice mają z głowy. Jak donosi "Kicker", występ Bastiana Schweinsteigera w spotkaniu z Włochami nie jest zagrożony. Pomocnik Bayernu miał problemy z kostką, ale wrócił już do treningów. - Gwarantuję, że wytrzymam nawet 120 minut twardej walki - zapewnia.

@RY1@i02/2012/123/i02.2012.123.00000070b.802.jpg@RY2@

Bartosz Krupa/East News

Podczas czterech dotychczasowych meczów w Warszawie Stadion Narodowy był wypełniony w niemal stu procentach

Tomasz Dębek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.